Wróciłem na Tindera po jakimś czasie. Nigdy nie miałem problemu z pozyskiwaniem par, nawiązywaniem gadki i tym całym small talku. Jednak zauważyłem, że teraz jest trudniej niż kiedykolwiek. Laski po otrzymaniu prostego pytania, dostają "przeciążenia umysłowego" i gubią się, a rozmowa się urywa. Jest niezwykle trudno podtrzymać konwersacje i przejść przez ten moment wstępnego poznania. Konsekwentna wymiana 10 wiadomości by doprowadzić do instagrama, to naprawdę wyczyn. Zaczyna się normalnie, a kończy... niespodziewanie.
bloktechniczny via Android


#badoo
#tinder