Mam wrażenie, że Szpakowski oprócz standardowego słownego bingo, mylenia zawodników, nadmiernego wymieniania nazwisk jak kopią między obrońcami, dorzucił przerywanie każdej wypowiedzi Żewłakowa. Jakim cudem on wciąż pcha się do komentowania i jakim cudem dalej dają mu angaż na majku. Chłop zatrzymał się na sztuce komentarza w latach 90'. Nieprawdopodobne.
#mecz
#mecz









#famemma