
bezczelny_klamca
Czyżby cała gra skupiona na jednej postaci? W sumie fajnie, można się lepiej związać z bohaterem emocjonalnie. Z drugiej strony wolałbym mniej oklepany teatr działań, np. front wschodni. Swoją drogą, ciekawe czy kiedyś doczekamy się drugowojennego fps-a, w którym głównym bohaterem będzie Niemiec. To by mogło być nawet ciekawe moim zdaniem. Brak happy endu i jeszcze jakieś moralne rozterki po drodze. Śmiesznie byłoby skończyć grę nie na szczycie Reichstagu, ale w sowieckim

















