@nicari: Ja mam takie dwa pomysły jak sobie z tym poradzić. Jak coś lubisz coś jeść, ale z tym przesadzisz, to później na to nie możesz patrzeć - przynajmniej na jakiś czas. Na pierwszej lekcji dać im do przetrawienia wszystkie papygeje, segzy i kurvy i niech powtarzają i przepisują aż do porzygu. Drugi pomysł - jak twoi starzy śmieją się z tego co Ty, to to nie jest śmieszne. Przesadna
Moją żonę użądliła pszczoła w czoło, jest teraz na intensywnej terapii. Całą twarz ma spuchniętą, mało nie umarła. Boję się myśleć, co by było, gdybym tej pszczoły od razu szpadlem nie z-----ł. #zalesie #takbylo #heheszki
@Banek5000: Ja uważam jednak, że istnieją problemy związane stricte z czasami w jakich się żyje i są one dość unikalne i jest ich nie mało. Kiedyś żyło się w dużo mniejszych społecznościach, szary człowiek nie był tak b----------y bodźcami i informacjami jak dzisiaj. Zwłaszcza era ogólnodostępnego internetu sprawia, że żyjemy już coraz bardziej globalnie, a co za tym idzie, w dużo większym tempie. Bardzo dużo informacji jest dostępnych już i
@Banek5000: Zgadzam się, tylko informacje jakie człowiek otrzymywał żyjąc na wsi, to było bardzo wąskie spektrum, bo się dowiedziałeś pewnie o Halince, czy Grażynce, czy komu dziecko się urodziło itp. Modelem do naśladowania mógł być syn wójta, który wyjechał do miasta, a dzisiaj masz ludzi, którzy sami siebie nazywają "influencerzy" (jak to wczoraj wyczytałem w jednym z wpisów), których przerysowanymi obrazami jesteśmy bombardowani na każdym kroku - każdy jeden jak
@anadyomenel: Podany przez Ciebie przykład słabo obrazuje zmianę jaka zaszła w życiu jednostki, bo szczerze mówiąc, co zmienił fakt, że człowiek wylądował na księżycu? To raczej symbol zmian dla zwykłego człowieka niż realna zmiana. A tak spójrzmy ile nowych zawodów powstało, jak zmieniło się szkolnictwo, jak zmienił się rynek, jak ludzie dzisiaj robią tak prozaiczne rzeczy jak zakupy czy planują podróż, jak się komunikują ze sobą, jak wyszukują informacje. Ile
@manedhel: bardzo chętnie poczytam więcej o Szwajcarii - nie żebym miał się tam przeprowadzać, ale zdaje mi się to najrozsądniejszy naród na świecie, a od kogo się uczyć, jak nie od mądrzejszych? :-)
Tata jeździł na wiosnę do Niemiec do pracy i nie było go około 2 miesiące. Jako dziecko ulepiłem mu z plasteliny fotel na którym zwykł siedzieć i dałem na drogę. Kiedy wrócił w jego aucie na desce rozdzielczej była dziwna plama. Okazało się, że wysoka temperatura roztopiła plastelinę, która pokryła chropowatą powierzchnię i nie było szans tego usunąć. XD #takbylo
Ktoś ma jakiś pomysł?
naprawdę... bądźmy poważni