Grupa hakerska "Hackyourmum" przepięknie się przejechała po Rosjanach, którzy przyjechali wyzwalać Ukrainę. Hakerzy pozakładali na portalach randkowych portale ze zdjęciami atrakcyjnych pań. Panie pisały z "wyzwolicielami", ale - jak to czasami bywa - nie dowierzały w to, czy na pewno na zdjęciu to oni. I czy ta armata w tej bazie to naprawdę taka wielka. Oprócz setek dickpicków, które są elementem ubocznym tej akcji, Ukraińcy dostali też piękne zdjęcia rosyjskich żołnierzy na
@matixrr: na zagranicznych transmisjach spuszczają się jak to Barcelona zyskuje nowe warianty ataku. Jak lewy zamiast cieszyć się z gola woli młodym przekazać kilka uwag. Przeciwnicy z kolei w wywiadach po meczu jak to wiedzieli że lewy jest groźny, nie tylko zresztą on ale i cała drużyna Barcelony. A człowiek się kiedyś cieszył że Matusiak do serie a idzie xd
Od środy jeżdżę wozić ludzi znad i zza granicy. Idzie jako tako - mam tylko stare kombi więc nie zabiorę więcej niż 4 osoby, stanie w kolejkach na przejściach wraz z godzina policyjna zabierają mnóstwo czasu. Ale staram się jak mogę by przewieźć kogo się da.
Ale nie o tym
Przedwczoraj miałem jechać do Lwowa wraz z dziewczyną po jej koleżanki którym udało się uciec do z Krzywego Rogu i Charkowa (!) Wybrałem małe przejście w Budomierzu żeby wjechać jak najszybciej. Stanąłem przed szlabanem i widzę jak zbliża się do mnie jakaś ekipa z plecakami. Pytają po angielsku czy mogę ich zabrać do Lwowa. Mówię że pewnie. Wokół latają jacyś ludzie i robią nam zdjęcia. Coś mi zaczyna switac w głowie ale o nic nie pytam tylko pakujemy graty i spadamy żeby nie blokować ruchu.
@Gurciak: zwykle chłopaki jak każdy z nas. Założyli discorda na którym było 20 zadeklarowanych. Przyleciała tylko ich trójka. Coś jak protestujący z wykopu pod sejmem
Moje wrażenia odnośnie pracy na przejściu granicznym w Krościenku. Pracowałem wczoraj od godz 2 do godzny 15 w ramach wsparcia ze strony OSP. Bardzo szybko moje oczekiwania z tym co zastanę zostały zdmuchnięte jak świeczka. We dwóch przyjmowaliśmy ludzi do tzw poczekalni prowadząc rozmowę próbując wyciągnąć informacje czy ktoś po nich przyjedzie na granicę czy chcą dostać się do ośrodka bądź dalej w kraj nie mając transportu. Wszyscy których obsługiwaliśmy to kobiety
Z racji tego, iż nie mam z kim spędzać weekendów, postanowiłem zacząć szkolenie szybowcowe - kiedyś latałem, ale #depresja mnie dojechała i musiałem przerwać. Tera nie mam baby, wiec postanowiłem poświecić czas na moje pasje. #samotnosc #feels
Nazywam się Błażej Papiernik, jestem Radnym Rady Miejskiej w Koszalinie. I tak, jestem Mireczkiem już zaraz od 8 lat. Dziś zostało wykopane znalezisko - w mojej sprawie - chodzi o konfiskatę mojego telefonu komórkowego przez policję na wniosek prokuratury. Dzięki za interwencję, @ye_lo.
Jedyną moją winą jest to, że jako radny rady miejskiej - z własnej, nieprzymuszonej woli - brałem udział w interwencji policji i sanepidu z 22 na 23 stycznia w koszalińskim klubie SIZAR. Brałem udział w wydarzeniu na prośbę właściciela, przedsiębiorcy, który obawiał się, że sanepid niekoniecznie będzie zachowywać się zgodnie z prawem. Mam już doświadczenie w takich rozmowach z Policją i sanepidem - byłem wzywany do nich na wyjaśnienia m.in. za współorganizowanie manifestacji w czasie pandemii. Powiedziałem, że nie ma problemu, mogę być świadkiem przebiegu tejże kontroli. Przyszedłem do klubu około 21:00, byłem obecny podczas interwencji policji i sanepidu przy całym procesie i przy sporządzaniu protokołu, po jej zakończeniu - ok 2 godzinach - wyszedłem do
@6gcqG9nN58zhTK: mam jeden telefon - prywatny - który służy mi też do załatwiania spraw służbowych. I płacę za to z własnych pieniędzy. Nawet gdybym miał i prywatny i służbowy, to zostałyby zabrane mi oba, zgodnie z postanowieniem prokurator.
@DocEmmettBrown nie mogli. OP zapomniał kodu a odcisk palca nie jest jego i #!$%@?. Zabezpieczenia w smartfonach (jak chociażby security enclave) jest na takim poziomie że prokuratorka może #!$%@?ą ciasto mieszać a żadnych danych z niego nie wyciągnie (jak jest zablokowany pin/hasło/wzór)
Ha tfu na nich.
@BPapa trzymaj się Miras i nie daj się ruchać. Jak to android to blokuj na findmyphone jak najszybciej i zapominaj pin. Uwierz, że przegrzebie
Pozdrowienia z “goracego” Teksasu - Stanu w USA z ta samo szerokością geograficzna co Egipt, Arabia Saudyjska, Libia gdzie w lecie temperatury 40C to normalność...
Dziś rano temperatura -15C a w nocy ma spaść nawet do -21 C (-6F). Od dwóch dni mega pada, każdy siedzi w domu. Liczniki wody zamarzają w co drugim domu, woda musi lecieć z kranu non stop bo nic tu nie jest izolowane.
Co 30 min są planowany wyłączenia prądu na 30 min bo elektrownie są mega przeciążone i nie dają rady.
@thoorgal: Wczoraj wracałem akurat z Wisconsin do Chicago. Rano było ok -30 celsjusza i wskazówka obrotomierza mi zamarzła, potrzebowała ok 30 sekund żeby zacząć się ruszać. No ale tutaj wszyscy przyzwyczajeni do ostrych zim. Trzymajcie się tam w tym Teksasie ( ͡°͜ʖ͡°)
Jeżeli chodzi o zrzutkę, to powiem wam tak: WOW! Gdybym powiedział, że jej efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania to powiedziałbym za mało, bo to był jakiś obłęd. Tak ogromna kwota (ponad 38k) zebrana w tak krótkim czasie... zwala z nóg. Ale dzięki Wam mogłem już załatwić kilka pilnych i drogich spraw, których nie mogłem już odkładać m.in. wymianę starego lateksowego cewnika na nowy sylikonowy czy pobranie krwi z dojazdem do domu. Do tego dochodzą ciągłe nowe zakupy, kremy, środki pielęgnacyjne, plastry przeciwodleżynowe, czy coś tak banalnego jak rękawiczki albo chusteczki nawilżane (w ilościach nieprzyzwoitych). Jeszcze raz dziękuję, bo dzięki Wam nie muszę martwić się chociaż jednym tematem!
Codzienne życie z paraliżem? Nie jest lekko. Trochę poruszam się na wózku, ale muszę też leżeć, być obracanym, dbać o te cholerne odleżyny. Wszędzie jest za daleko, co chwilę czegoś nie sięgam i trzeba przenieść a jak coś spadnie na ziemię to kaplica. Psychicznie jest to też czasami obciążające ale Piotr (partner) jest tu dla mnie ogromnym wsparciem i powoli jakoś dajemy radę.
Czołem Mirki i Mirabelki! Z lekkim opóźnieniem, ale zgodnie z obietnicą, udało mi się w końcu ogarnąć zrzutkę. Historię mojej choroby znacie, żeby nie było wrzuciłem też zdjęcia najistotniejszych dokumentów ale jeśli będziecie mieli jakieś pytania czy wątpliwości to pytajcie, postaram się je rozwiać. Z góry dziękuję za każdą przelaną złotówkę, bo w chwili obecnej jakakolwiek okazana pomoc jest dla mnie na miarę złota.
@demontre: Jak tak czytam Twoje wpisy to aż się #!$%@?, że takie ziomeczki jak Ty są w takiej sytuacji, a te przygłupy z tagu #przegryw codziennie wrzucają jakieś wysrywy jak bardzo nie chcą żyć na tym świecie. Zdrowia kumplu (-‸ლ)
@Juzef: Bo to nie jest jakiś random z internetu tylko znany tutaj wykopek który od początku relacjonuje przebieg choroby. I raczej wątpię żeby komuś z terminalnym rakiem nagle #!$%@? od napływu gotówki
źródło: temp_file2239272872231253849
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora