@Luk_ no i super xD widocznie mamy inne priorytety w życiu i inna definicje spędzania wolnego czasu. Dla mnie weekend jest czasem jakis wyjazdów i spacerów po górach, dla innych szału zakupów. Każdy robi to co lubi :) i każdy sobie jakoś żyję według swoich zasad xD a co do Afryki, to nie wiem czy miałeś okazję podróżować po miejscach "bardziej dzikich" Ci ludzie nie mają wcale sklepu i nie dość
„Oswobodziciele” ze wschodu bez skrępowania wyciągali ręce po wszystko, na co mieli ochotę. Za milczącym przyzwoleniem dowództwa napadali także na kobiety. Dla Polek wkroczenie radzieckiej armii oznaczało nieraz śmiertelne niebezpieczeństwo. Co robiły, by nie wpaść w łapy rozbestwionych żołnierzy?
@LeniwyPomidor to może i ja przytoczę opowieść mojej babci. Początkowo u nich na gospodarstwie (obecne woj. Świętokrzyskie) stacjonowali niemcy. Znajdowały się u nich różne pojazdy, jeden z tamtejszych oficerów odwozil nawet moja babcie do szkoły jakimś motocyklem. Żołnierze dzielili się z dziećmi z wisoki słodyczami, zawsze pytali o to czy mogą np. Wziąć jajka, mleko, itd. Byli bardzo schludni i zdarzało się że gdy im się nudziło to pomagali na gospodarstwie.
źródło: comment_68pHeJkVMx3scBAPqTCb4pwTdnMq35Xq.jpg
Pobierz