@MieszkoPierszy: Pragnę delikatnie wyprostować tą prawidłowość. Otóż wszystko się zgadza oprócz tego, że hajs i posiadłości to kryterium dla beta-bankomatu, ale rozumiem że zaszło takie nieporozumienie bo wykopowicze mają problem patrzenia na siebie krytycznym okiem( ͡°͜ʖ͡°)
@MieszkoPierszy: Najłatwiej jest zwalać winę na wszystko i wszystkich innych. Ja kiedyś tindera założyłem i nie miałem praktycznie żadnych par, za to innymi sposobami gdzie mogłem odrazu wpleść element osobowości uwodziłem kobiety które normalnie nawet by nie zwróciły na mnie uwagi. materialistki to kilka %, ale według wykopków skoro ich nie chcą to są puste( ͡°͜ʖ͡°)
Ostatnio ,tzn. kilka miesięcy tem, zarzuciłem sobie egzystencjonalna rozkminię nt. istnienia. Tzn. co jest gdy nas nie ma, co się dzieje wtedy z naszą swiaodmością/bytem itp itd. I tak myślałem, myslałem, myslałem (w wolnych chwilach oczywiście) i kilka dni temu w końcu wywnioskowałem. Gdy umrzemy będziemy czuli dokładnie to co przed narodzinami, czyli kompletnie nic (to akurat nie jest nadzwyczajny wniosek, na pewno już się z takimi interpretacjami nicości spotkaliście). Ważniejsza jest
@chanelzeg: Miałem okazję kilkukrotnie doświadczyć stanu oświecenia, i świadomość wolna od splątania z ego jest uczuciem absolutu a nie nicości. Co do samego istnienia czasu to jest to złudzenie oparte na ego i przeświadczeniu o byciu odrębną jednostką ( ja i wszystko inne), w momencie w którym to znika istnieje jedynie poczucie wieczności, a same pojęcia przeszłości i przyszłości wydają się nierealne i nie do wytłumaczenia, nie ma nic oprócz
@Naxster: Nie jestem pewien wobec czego jest to kontrargument, ale ja tylko mówię, że nie można postrzegać przyszłości i przeszłości bez odnoszenia się do własnej osoby,bo jest to najzwyczajniej niemożliwe.
@Naxster: Nie rozumiesz mnie, może się po prostu źle wyraziłem. Nie mówię że czas nie istnieje, tylko że po prostu jest, a wrażenie że coś było kiedyś i coś będzie później istnieje tylko dlatego bo postrzegasz świat przez pryzmat swojego "ja".
@Naxster: Nie jestem pewien, czy tłumaczenie tego ma sens, ponieważ to nie jest rzecz którą można pojąć rozumem. Odnosisz się do tego w ten sposób ponieważ "Ja żyje teraz, względem mnie wcześniej było coś innego i będzie coś później". Istnienie samej świadomości wolnej od ego jest poczuciem absolutu i jednością z całym wszechświatem, w tym stanie nie istnieje nic innego niż wieczność.