kiedyś na początku mojego konta jakiś różowy pasek zaplusował mój wpis, to ja z ciekawości wszedłem w jej profil, patrzę, a tam jest mail na o2.pl no to wkleiłem w google i wyszukało jakieś forum dla kobiet na którym podała tego maila, patrzę dalej- jest jakieś zdjęcie kota, a że było podpisane jak te facebookowe to wyciąłem ciąg liczb ze środka i znalazłem jej profil na facebooku, z ciekawości spojrzałem na ostatnio
Dzisiaj siedzę rano w pracy, przeglądam forum na którym się udzielam itp.
Wbija szefowa i mi zagląda na komputer, a ja mam w sygnaturze: "Części samochodowe" z linkiem do swojego sklepu internetowego. Tak, prowadzę konkurencyjny sklep.
Przed chwilą w tramwaju byłam świadkiem prawdziwej logiki różowych pasków.
Jechały trzy uczennice liceum, opowiadały sobie jakie maja oceny z jakiegośtam przedmiotu. Jedna miała takie: 1, 2, 3. Postanowiły wyliczyć średnią, co przebiegało tak:
- Jeden plus dwa to jest trzy, plus trzy to jest sześć. A sześć podzielić na dwa to jest... trzy!
@Finsky: Efekt końcowy nie jest powalający? Człowieku... Jeśli dla Ciebie zrobienie portretu z jakichś postawionych gratów nie jest powalające, to nie mam pytań.
Też dwa dni temu wyszedłem bez płacenia. Poszedłem po kartę SD. Wziąłem z półki i idę. Nie wiem dokładnie dokąd, bo przeglądałem mirko i nie zastanawiałem się dokładnie nad kierunkiem. Chyba chciałem pójść do kasy, która w mojej podświadomości była przy wyjściu. Więc idę i mirkuję. I nagle odzywają się bramki. Zdałem sobie sprawę, że już jestem poza sklepem. Ochrona jak zobaczyła gościa z nosem w telefonie, wymachującego dużym pudełkiem zabezpieczającym kartę,