@Dewasta: od siebie coś dodam na minus: przewidywalne i zupełnie niepotrzebnie powroty, np. Powrót Klaudii tuż przed finałem, która nie miała żadnej relacji w hotelu i wyleciała na następny dzień po powrocie
wydaje mi się że jednak mentalnie bardziej zdradzona została Karolina przez Kaspra, Domi wróciła i od razu wiedziała na czym stoi, że musi budować coś nowego , Kasper nie mówił nie, nie mówił tak i cały czas zwodził Karo, bo to ona musiała walczyć żeby się utrzymać
Nie ogarniam jak można posadzić tam jako osoby decydujące te, które odpadły na początku programu. Totalnie nie wiedza co się działo podczas ich nieobecnosci, ba często nawet nie znają ludzi, którzy siedzą naprzeciwko. Na jakiej podstawie maja stwierdzić komu ten finał się należy a komu nie? Cała reszta zrozumiała ale Olka i Kamil to nie mam pomysłu jak się tam znaleźli :O
@Aleksis92: nie zgodzę się, to że nie wisieli na sobie jak Eliza i Jay to nie znaczy że było między nimi byle jak. Zresztą na live widać że też spedzali ze sobą czas. Jakoś El Dupsi na odchodne powiedziała im że uważa ich za super pare a też miała ogląd na to jak wyglądają tam relacje.
@Lolek1011: to ja dodam dopisek z hasłem dnia w puencie:
Finał Hotelu nadciąga prędko i nieubłaganie. Widać już, komu marzenie o hajsie poryło banię, widać, kto się w swych zeznaniach plącze wręcz niemiłosiernie, a kto przy dobrej zabawie obstaje długo
Wszystko układa się w całość co do osoby Jaya, jego story ze szpitala by mu współczuć bo ma „depresję”, jego zła toksyczna partnerka, która robiła mu jazdy a z którą cały czas był by mu współczuć, jeszcze jego toksyczna eks też się przewijała w tej narracji (każda eks toksyczna xD siłą go przy niej trzymano) i ogólnie cała jego poza „dobrego, empatycznego człowieka”, który pod koniec gdy przegrał pokazał jak mu „nie
#hotelparadise