No więc - Baseniara została oszukana, nie Kuba. Zbyt często zapominamy o tym, że oszuści są oszustami. Zbywamy to na zasadzie - „a tam… każdy wiedział”. Smutne to w naszym społeczeństwie. Czy ona była mimozą, czy nie, czy tylko za buźkę się utrzymuje czy nie - oszust, to oszust. Ona nikogo nie oszukała. To, że teraz będzie się działo? To inna sprawa. To kłamca bez honoru.
@robertwpodrozy: Baseniara oszukana - jak mało komu jej się to srogo nalezalo po akcji z Karolem i jej śmieszkach hiszkach i heheszkach. Odbiła piłeczkę a ta z impetem trafiła ją prosto w czoło - szczerze? Dobrze. Mam wielką nadzieję, że Olcia zajmie się Cipciusiem odpowiednio i w najmniej oczekiwanym momencie podaruje mu bilet do Polski - satysfakcja gwarantowana.
Mirabelki a jak wasz wymarzony finał? Ja widzę Wojciecha z Julą, jak leci kula i koleś punktuje ją za wszystkie konspiry i obrabianie d*py, przy okazji ujawniając nieudolną próbę wyrzucenia przez nią najlepszej psiapsi, którą chwilę później tuliła, lofciała i za rąsie trzymała. Na sam koniec przyznaje, ze w Polsce czeka na niego chłopak, dzięki za kasę i narson.
#hotelparadise Wojtek powiedzial na stece wprost, ze gra w tą gre i został skrytykowany przez lektora. Widz widzi od poczatku, ze Wojtek to gracz. Ja nie widzę w tym nic zlego. Lawiruje bo tak mozna się tu utrzymać, ale nikomu nic nie obiecuje, nie łazi i nie manipuluje. Julia za to mąci, obgaduje, nastawia uczestników, a pozniej wyznaje miłość Majce. Ale nigdy nie powiedziala ze jest graczem. I to jest
@gaga-jaga: Wojtek jest graczem i dlatego nie chciał wybrać Majki - nie darzy jej uczuciem ale widzi, że dziewczyna jest w porządku i najpewniej nie czułby się dobrze rzucając kulą będąc z nią w parze. Myślę, że Julka utwierdziła go w swoim wyborze mówiąc, że wyrzuciłaby Maję z programu - w takim przypadku nie będzie miał wyrzutów sumienia i żadnych skrupułów aby będąc z nią w finale zdecydować na rzut
#hotelparadise Pierwsze spostrzeżenia. 1. Leon przypomina ma Srocha... 2. Julia ma cofniętą szczękę i garbaty nos, przez co patrzenie na jej profil wywołuje u mnie cringe. 3. Maja przypomina mi Sonię-płaczkę.
#hotelparadise utożsamiam się z Mają bo po pierwsze też jestem zakupoholiczką i bym tak samo nabrała masę ciuchów, w których nawet nie chodzę ale „może będzie okazja”, która nigdy nie nadchodzi xd po drugie to też bym się tak szybko zauroczyła jakby był tam jakiś przystojniak ba nawet jakby było paru to bym się w każdym zauroczyła bo atrakcyjni ludzie to dla mnie jakiś wyższy wymiar człowieka xd no i
Laska potraktowała Jędrka jak szmatę do podłogi. + teksty o wymianie garderoby i zasponsorowaniu wakacji. I przytulanki na koniec, omg czy Jędrzej żyje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, czy o co kaman?!
@Kobieteria: to jest gościu za którego wszystko robi i robiła mama. Zapewne judaszowa na czas pobytu w hotelu zastąpiła mu matkę, dzięki czemu przetrwal rozłąkę z prawdziwą rodzicielką.
Jaki jest sens UberPandory, na ktorej siedzi tylu uczestników i poza jedna/dwoma osobami nikt nie podejmuje dyskusji? Pytanie o mamę Ady było #!$%@? i nie powinno zostać dopuszczone do odczytania, ale cała reszta - co to znaczy ‚nie odpowiadaj i lecimy dalej’? Luiza poprowadziła tą Pandorę, gdyby nie ona i Ola to jak zwykle nikt do nikogo niczego by nie miał, ‚buziaczki’, ‚całuski’ a po odwróceniu do siebie plecami obrabianie dupska.
@Georegik: spodziewałam, ale nie w konfiguracji z Bartkiem. W pewnej chwili myślałam, że tam nawet jakieś zauroczenie z jej strony wjechało. Wyglądało na to, że liczyła na coś po programie, a UberPandora rozwiała tą myśl i być może to właśnie tak sromotnie ją rozczarowało..
#hotelparadise Odbiło mi i postanowiłam powtórzyć sobie sezon 3. Jaki odmienny był start tamtego sezonu od feralnej siódemki! Ludzie się bawili, chcieli poznawać, dużo śmiechu etc. Tylko lektor był jeszcze większym dziadersem wtedy, mam wrażenie (takie żarciki wuja albo incela z piwnicy).
@Amber_Waves: ja uwielbiam pierwszy. Romanse Remiziaka, awantury Olki i Marietty, Sanderka (nie potrzebuje opisu) i Maciek - to była ekipa. Drugi też git ale Sońka mnie zmęczyła. Trzeci jeszcze można powiedzieć, że dawał radę. Później co jeden sezon to już tylko gorzej…
Jak dla mnie najlepszy pierwszy. Wtedy nikt jeszcze nie miał pewności co może się wydarzyć. Drugi i trzeci tez w porządku. Później było już tylko gorzej. ;)