Pro tip: nie ucz się języka, a programowania (wykorzystując dowolny pod ręką, który do Ciebie przemawia). Obejrzyj sobie jakieś porównanie hello-world i zobacz który wydaje Ci się najsensowniejszy i próbuj w nim.
@dzetson: Szacun. To smutne, że wiele ludzi ignoruje bo "a co się będę mieszał", albo się boją albo nie chcą problemów... A potem ktoś może stracić życie czy zdrowie przez to.
Inna sprawa, ze za prowadzenie pod wpływem powinny być 20x bardziej surowe kary. Ktoś pijany za kółkiem mógłby pójść na kilka lat do więzienia to może bardziej by go to zniechęciło... I kary powinny być stosowane niezależnie od tego
- ty jesteś informatykiem, pomożesz mi, bo komp mi zamula, może jakiś wirus? - nie jestem informatykiem, tylko programistą - a co za różnica? - informatyk to taki lekarz pierwszego kontaktu, a programista to taki chirurg, do chirurga nie przychodzi się z grypą
@dwlb: Dla mnie pojęcie "informatyk" jest tak szerokie, że totalnie bezużyteczne... Wiem, że przeciętna osoba nie rozróżnia tego, ale są tak rozległe specjalizacje, że nie da się oczekiwać by każdy umiał daną czynność.
No i sorry, ale żeby mieć porządek na komputerze, w miarę spoko wszystko działające itp. nie trzeba być wcale informatykiem. Mam znajomych totalnie nie związanych z informatyką i potrafią sobie wszystko fajnie ogarnąć, raz na jakiś czas coś
@dwlb: I przykład z lekarzem wg. mnie jest jak najbardziej trafiony. Jak ktoś robi jako onkolog 15 lat to nie będzie wiedział jak Ci pomóc z bolącym uchem (poza skierowaniem do specjalisty), mimo że też jest "lekarzem"... Sam pewnie by coś dał radę, ale jak ma się specjalnie uczyć i poznawać, to równie dobrze możesz to zrobić Ty sam, a nie on.
Siemka mam takie pytanko dla zaawansowany #programista15k z dziedziny #programowanie aplikacji sieciowych. Podam taki trywialny przykład aplikacji, w ogóle bez sensownego zastosowania, abyście mogli sobie wyobrazić o co mi chodzi.
Załóżmy, że mamy dwie takie same aplikacje, zainstalowane na dwóch różnych komputerach w sieci LAN, ustanowione zostało połączenie między tymi aplikacjami.
@pepepanpatryk: mi się zawsze podoba pomysł, żeby zrobić jeden interfejs do opisu stanu gry (wypełniasz jakieś struktury danych i je przesyłasz) z różnymi backendami. Później w trybie debugowania wysyłasz wszystko tekstowo jako JSON (serializujesz do niego i wysyłasz tak), a trybie "release" serializujesz binarnie i przesyłasz tak - w ten sposób jest wydajniej, ale ciężej blob bajtów debugować.
A to co konkretnie w te struktury danych wstawiasz to już od Ciebie
@m_bielawski: Racja, ale pytał jak to się robi profesjonalnie, a zazwyczaj używa się binarnych formatów zamiast nie tekstowych. Tekst swoją drogą potrafi sporo zwiększyć objętość danych... ;)
W tym wypadku pewnie bardziej opłaca się zrobić prostszy system, chociażby w takim JSONie, i będzie to czytelniejsze i łatwiejsze w debugowaniu. Jednak gdy już się robi taki podsystem to warto zrobić od razu jakiś dobry interfejs i nim się posługiwać, a implementację
@kuskoman: No ok, ale jak ktoś nie ma tagu w obserwowanych to się nie dowie o tym z jednego postu, który pojawiłsię 6h temu i jest w **** daleko na liście. Jak są takie okazje to wiadomo, że idzie spam i nie chodzi o to, żeby poinformować tych, którzy mają tak w obserwowanych, tylko tych, którzy tak sobie przeglądają akurat mikro i znajdą wpis. Nie każdy się aktywnie tu udziela,
@kuskoman: zwracam całościowo honor. Kompletnie nie wiedziałem, że tu twórca wpisu może usuwać komentarze sobie jak leci od tak... A wiadomość wygenerowana "autora wpisu" wcale nie jest oczywista, że chodzi o wpis, nie komentarz (który notabene też jest swego rodzaju wpisem).
Pro tip: nie ucz się języka, a programowania (wykorzystując dowolny pod ręką, który do Ciebie przemawia). Obejrzyj sobie jakieś porównanie hello-world i zobacz który wydaje Ci się najsensowniejszy i próbuj w nim.