@AlienFromWenus Ja bym chciała, żeby mój chłop czasami zdjął ze mnie ciężar podejmowania tych bzdurnych decyzji. Zdecydowanie wolałabym żeby kupił mi pączka bez pytania tysiąc razy z jakim nadzieniem i czy na pewno. Przecież po tylu latach związku już powinien to wiedzieć, a pytania o takie rzeczy notorycznie są.
Współczuję lasce. Marnujesz jej czas bo Tobie cos nie pasuje, ale nie umiesz zerwać bo nie bedziesz mógł się utrzymać. Piszesz, że kilka lat sie miotasz, a Ona kilka lat jakos daje radę w tym beznadziejnym związku... Jak dla mnie Ty przesadzasz i okradasz ją z najlepszych lat życia, bo w przeciwieństwie do was facetów nam zegar biologiczny tyka, a tym juz się zaden nie przejmuje, bo gałąź puści dopiero
@g0blacK No tak. Po cholere komus taki golodupiec, ktory oczekuje, że kobieta będzie z----------a na mieszkanie, a potem grzecznie przestanie pracowac i zacznie z---------c w domu, żeby urodzic bombelka bo Pan i władca wymaga. Chcesz byc w związku mężczyzna to zacznij spełniać wymagania.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Perfekcjonizm mojej żony nas zabija.
Moja żona ma jakiegoś fiźla na punkcie bycia perfekcyjną. Zdiagnozowane jest to, jako trauma z dzieciństwa - dla jej rodziców wszyscy są niewystarczająco dobrzy. Gdy miała problemy w szkole - jej wina, bo nie słucha pani. Gdy miała brudną bluzkę - jej wina. Do tego wskazywanie wszystkich błędów i NIGDY nie bycie chwalonym. Serio jej rodzice NIGDY nikogo nie chwalą. Nawet siebie nawzajem.
@czescmampytanie Albo facet nauczy sie odkładać w końcu rzeczy na swoje miejsce, bo do tego dyplomu uczelni wyzszej nie trzeba. Dlaczego jej perfekcjonizm ma byc tutaj problemem, a faceta podejście nie? Przecież skoro mają razem dziecko to zgaduje, ze związek nie jest świeży i gościu sobie mógłby wyrobic jakies nawyki w sprzątaniu i wykonywaniu pewnych czynnosci w domu. Moze i Jej problemem jest perefecjonizm, ale jego "udawane" Przejecie nie poparte czynami
@czescmampytanie no nie, ale on juz zdając sobie sprawę z czym baba ma problem wiąże sie z nią i ma pretensje, że ona sie nie zmienia. xD
To chyba ma sie opierać na pracy obojga. Skoro jest tak niedorozwiniety, że przez kilka lat związku nie potrafi zapamiętać kilku zasad panujacych w domu. Jedynymi ofiarami zachowania matki są tutaj dzieci, alr na bank nie facet. XD
@NieBendePrasowac Większość "facetów" Tutaj tylko potrafi punktować jakie role powinna pełnić kobieta, a później okazuje sie, że to robią za bardzo, tamto za słabo, a coś innego powinno byc jednak inaczej. Hipokryzja. Większość facetów nie ma w sobie ani trochę konkretow. Polecam jakieś tabletki wspomagające pamięć to moze wtedy zaczniecie pamiętać czego oczekujecie w swoich "wysrywach" od kobiet, a jak wasze zdanie zmienia sie diametrapnie za kilka dni.
@bluzgajacy Ogólnie nie widzę nic złego w tym, żeby pojsc do kosmetyczki czy oko podmalowac, zeby czuc sie wizerunkowo dobrze i pewnie. Jednak nie macie wrażenia, ze tam znaczna większość dziewczyn ma pelny makijaż? XD Czerwone usta, tipsy na pol metra, podklad. Moze sam makijaz nie przeszkadza w dyscyplinie, ale czy to po prostu nie spływa z buzi? XD
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mieliście kiedyś sytuacje, ale taki jeden konkretny moment że uświadomiliście sobie że wasz partner "to ten"? Taki chwilowy moment który zadecydował
U mnie to chyba była miłość do tych samych zwierzaków i chęć spędzania aktywnie czasu razem, czego wcześniej nie doświadczałam
Bycie w zwiazku z kobietą, ktora nigdy wczesniej nie byla w zadnej relacji to najgorsze co moze spotkac faceta. To kobieta ktora jest oderwana od rzeczywistosci, zyjaca w strachu a FOMO jest u niej na porzadku dziennym - nie potrafi wysiedziec na miejscu, boi sie zycia. To kobieta ciagle porownujaca siebie do innych, ciagle krytykujaca partnera i wymagajaca wiecej niz powinna bo nie ma zadnych innych odniesien. To kobieta idealizujaca swoje zycie,
@eskejper z chłopami tak samo. Wziąć sobie chłopa który nie miał w zyciu dziewczyny to gwóźdź do trumny. Totalnie odrealniony typ z pierdo*nietymi wymaganiami.
Ja bym chciała, żeby mój chłop czasami zdjął ze mnie ciężar podejmowania tych bzdurnych decyzji. Zdecydowanie wolałabym żeby kupił mi pączka bez pytania tysiąc razy z jakim nadzieniem i czy na pewno. Przecież po tylu latach związku już powinien to wiedzieć, a pytania o takie rzeczy notorycznie są.