Dziś wygrywamy albo remisujemy z Argentyną. Australia na spokojnie do pyknięcia, potem ćwierćfinał z USA a tam to nigdy nic nie wiadomo i załóżmy, że wygrywamy. Półfinał to już strefa medalowa i powiedzmy, że przerżniemy ale druga drużyna odpadająca w półfinale to będzie jakiś faworyt, który rozgoryczony w meczu o 3. miejsce wystawia rezerwy, a my natchnieni gramy jak z nut i zdobywamy brązowy medal. Tak będzie #mecz

pawelososo








