#anonimowemirkowyznania Mirki W weekend dostałem w mordę (jedno uderzenie) od jakiegoś randomowego patusa. Teraz czuję się jak kompletna c--a bo zamiast się na niego rzucić to stanąłem jak wryty i nie zrobiłem nic. Powiedzcie mi coś żebym czuł się p---ą trochę mniej ( ͡°ʖ̯͡°)
@AnonimoweMirkoWyznania Bójka to zawsze ostateczne rozwiązanie. Miałeś na przeciwko siebie gościa, który na pewno ma doświadczenie w takich sytuacjach, a Ty zapewne zerowe (emocje i stres by Ci sparaliżowały). Przez to szanse że byś z nim wygrał są raczej marne. Odpuścić w Twoim wypadku to najmądrzejsze rozwiązanie. Dobrze zrobiłeś. Nie warto. Wróć do swoich codziennych spraw i ciesz się życiem. Pomyśl, że ten gość nie ma go wcale.
Mirunie, zacząłem się rozglądać za swoim własnym mieszkaniem w #warszawa, macie sprawdzone miejsca, gdzie szukać ofert (najbardziej interesują mnie oferty prosto od dewelopera)? Coś oprócz otodom? #nieruchomosci #mieszkanie
@LordGibson Oto moje źródła jak szukałem mieszkania:
1. Strony developerów po prostu i kontakt z pytaniem o aktualne i planowane realizację. Tych większych łatwo w necie znajdziesz. 2. Targi. Z tego co pamiętam wejście płatne, ale przynajmniej zebrane wszystko w jednym miejscu. Tu również sporo informacji o obecnych i planowanych inwestycjach. Choć uczciwie napiszę, że ja nie skorzystałem, ale nie żałuję że bylem. Pozwoliło mi to jakoś rozeznać się w inwestycjach
Ostatnio tak bardzo zatęskniłem za tą grą, że sobie zainstalowalem na RPi... Fajne czasy, kiedy żeby pograć w kilku to trzeba było się spotkać w czyimś mieszkaniu... I całe dni spędzało się z koleżkami przy kompie i na podwórku... Dorzucę jeszcze takie gry jak Road Rash, Cannon Fodder, Prehistoryk i była taka jeszcze ze skacząca żabą, SuperFrog chyba... Wielu już nie pamiętam... Amiga 600 to był fajny sprzęt. Jak ktoś z klasy
Mirki, takie moje #przemyslenia dotyczące samochodu, statusu społecznego i wydawania pieniędzy. Mieszkam z różową, jesteśmy dość młodzi (oboje kręcimy się w okolicy ćwierćwiecza), oboje pracujemy i zarabiamy całkiem nieźle, trochę więcej niż większość znanych nam osób w naszym wieku, chociaż kokosów też nie mamy. W każdym razie biedy nie klepiemy. Mamy oczywiście swoje wydatki - sami się utrzymujemy, opłacamy mieszkanie, żarcie i wszelkie inne domowe wydatki, do tego planujemy wesele,
@cesares moje zdanie jest takie, że wolę oglądać zdjęcia z całego świata na swojej ścianie, niż dobry samochód w garażu... Też jeżdżę starym samochodem i dojadę nim wszędzie tam, gdzie samochodem 20x droższym. Za 20 lat dalej będę podziwiał swoje zdjęcia i wspominał te wyjazdy i każda chwilę, a co będą mieli ci którzy dużą część swojej kasy wywalili na samochód? Już nie wspominam, że wyjazdy to świetne przygody, historie do
@cesares Oczywiście, żeby było jasne, jak ktoś jest pasjonatem samochodów itp to jego sprawa. Nie każdy lubi podróżować i każdy ma prawo wydawać swoją kasę jak chce, ale rzeczywiście też czuję, że samochód to jakiś wyznacznik statusu, a podróże to fanaberia i strata pieniędzy... Dziwne ale tak jest. W każdym razie idź swoją drogą...
@kuraku zgoda. Tu się zapędziłem. Są pasjonaci motoryzacji i wszystko ok. Pisząc to, myślałem raczej po prostu o pustym podziwianiu czyjegoś samochodu w garażu i rozmowie czego to on nie ma (w kontekście podejścia, że rzeczywiście samochód, to wyznacznik statusu i potrzeby chwalenia się nim). To oczywiście nie ma związku z motoryzacją jako pasją, gdzie ludzie poświęcają swój czas, pieniądze, by coś stworzyć itp... O tym akurat też się ciekawie słucha
@Kremufczyn Niektórzy wolą takie życie, a nie brak życia w ogóle. Po drugie, z tego co czytam, to gość nie jest przykuty do łóżka i ma rodziców którzy się nim opiekują, a to daje już ogromne możliwości. Ma na pewno bardzo ciężko, ale wątpię by kiedykolwiek myślał o tym jak o torturach. Chłopak ma większą radość życia i determinację niż pewnie duża część społeczeństwa. Ja szanuję.
Poleci ktoś jakąś stację kontroli pojazdów na Pradze Południe/Pradze Północ (okolice Wiatraka, Saskiej Kępy, Gocław)? Miło by było żeby się nie czepiali za mocno (jeden ksenon powoli mi się robi fioletowy, a nie chcę go jeszcze wymieniać bo działa normalnie). #pytanie #warszawa
@dtkb Ja jeżdżę od 5-u lat na Chełmżyńską 5. Osobiście nigdy problemów nie miałem. Bardzo fajni goście. W necie opinie też mają niezłe. Jeśli nie będziesz miał pewnej opcji, to zawsze możesz tam spróbować...
Dobra Mirki potrzebuję jakiejś rady. Miesiąc temu do mieszkania, które znajduje się piętro niżej zaraz obok mojego(jestem wynajmującym), wprowadził się jakiś seba i codziennie napier*" basem. Miarka się przebrała. Potrafi od 8 do 22 tak grać..|૦ઁ෴૦ઁ|
Oczywiście sebix nie raczy otworzyć drzwi, więc nie da się z nim w żaden sposób porozmawiać.
Wszystkich sąsiadów tak wkur*. Dwa tygodnie temu złożyliśmy skargę do administracji osiedla ale oczywiście dostaliśmy
@domelos16 Mam podobny problem. Próbowałem zgłaszać na policję, ale mi akurat powiedzieli, że wiele nie mogą. Jak nie otwiera drzwi, to nie otwiera i tyle. Niestety ma takie prawo. Poradzili jedynie, by zebrać sąsiadów i wspólnie zgłaszać za każdym razem na policję, która przyjedzie i zrobi notatkę. Jak się uzbiera wiele takich notatek, to wtedy można zacząć działać włącznie z sądem i być może ostatecznie nakazem eksmisji (słyszałem o takim przypadku).
Jestem na etapie planowania odświeżenia i wykończenia mieszkania. Z wyborem farby już sobie poradziłem, bo z wielu źródeł polecano Beckers, a armatura (właściwie tylko baterie)? Podobają mi się produkty Deante i Ferro, ale gdzieś tam mi się kołacze, że może lepiej dopłacić do Grohe/Hansgrohe? Z wykopu już wiem, że w to zaopatrzyć się należy w zielonalazienka/lazienkaplus ( ͡°͜ʖ͡°) Po farbę i tapetę lecieć do marketów budowlanych
@matti05 Co do tapet to ja kupowałem w http://walldecor.pl na Wale Miedzeszyńskim. Bardzo duży wybór. Ceny pewnie wyższe nie w marketach, ale też wzory moim zdaniem dużo ciekawsze. Mają swoich ludzi od układania. Ja jeszcze swojej tapety na ścianie nie ułożyłem, bede to robił za jakieś 2-3 tygodnie, więc o efekcie końcowym jeszcze nie mogę napisać. Co do sklepów internetowych, to ja bym się do dwóch nie ograniczał. Często różnice w
Trochę smutek, że zanim zapadła decyzja o niewracaniu po Mackiewicza nagle częstotliwość wpisów na takim onecie z 1 na minutę spadła do 1 na 20 minut. W końcu teraz muszą zejść po pionowej ścianie niemal niosąc inwalidę, warunki lepsze nie są a ani oni nie mają mikstur many ani ona nie dostała scrolla na uleczenie. #nangaparbat
Dlaczego mam się dokładać do ratowania jakiegoś pasjonata gór, którego stać na takie wyprawy, a nie stać na wykupienie porządnego ubezpieczenia lub wydzielenia odpowiedniej kwoty w razie gdy coś się stanie. #nangaparbat
@testuje Ale to uważasz, że w ogóle go nie powinni ratować? 50 000$ stawiasz wyżej niż ludzkie życie? Takie sytuacje się zdarzają bardzo rzadko i Państwo Polskie w takich sytuacjach powinno ratować swoich obywateli. Przecież w skali Państwa to śmieszne pieniądze. Zapewne MSZ wyda tyle na drukowanie jakichś ulotek przy najbliższej okazji. Jasne, że potem powinna być jakaś refleksja, ale 50 000$ żałować? Oczywiście, że cała sytuacja jest irytująca, że gość
@testuje Pewnie dlatego, że zrobili szybkie referendum i większość odpowiedziała "po chooj tam lazła, nie chce by 0.0001€ z moich podatków poszło na jej ratowanie".
Ciekawe co się musiało dziać w głowie Eli przez te pierwsze sekundy, jak będąc kompletnie w samotności, w ciemnościach, z niepewną przyszłością, nagle zaczęła dostrzegać światła latarek... To musiało być piękne przeżycie...
Miłośnicy wędkarstwa (Ci z PZW też) czy myśliwi nie będą już nosić wojskowego moro. Jak się dowiedzieliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej planuje wydać miliony złotych na ich wymianę
Do końca grudnia w Warszawie i Łodzi można przekazać książki, które trafią do domu dla bezdomnych mężczyzn prowadzonego przez Kamiliańskią Misję Społeczną.
Swoją drogą, z tego co czytam, mieszkańcy tego pensjonatu, mimo że na pewno sami wiele w życiu przeszli, mocno udzielają się społecznie (choć to może nie powinno dziwić). Bardzo ciekawe. Nie wiedziałem, że jest takie miejsce w Warszawie.
Mirki
W weekend dostałem w mordę (jedno uderzenie) od jakiegoś randomowego patusa. Teraz czuję się jak kompletna c--a bo zamiast się na niego rzucić to stanąłem jak wryty i nie zrobiłem nic.
Powiedzcie mi coś żebym czuł się p---ą trochę mniej ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć
Ja też kiedyś