Siema Mircy
Kot sobie żyje, mały gnojek zbój jeden. Słodkie to takie i psotne jednocześnie. Nauczył się już dość normalnie, kładzie się w nogach i tylko jak już się rano to przychodzi się do twarzy przytulić. Spacerujemy sobie z Maurycym, już jest po pierwszym szczepieniu (prawie 12 godzin przespał z małymi przerwami zaraz po szczepieniu). Nie płacze już prawie wcale jadąc samochodem, smycz i szelki są ok, na imię zaczął reagować -
Kot sobie żyje, mały gnojek zbój jeden. Słodkie to takie i psotne jednocześnie. Nauczył się już dość normalnie, kładzie się w nogach i tylko jak już się rano to przychodzi się do twarzy przytulić. Spacerujemy sobie z Maurycym, już jest po pierwszym szczepieniu (prawie 12 godzin przespał z małymi przerwami zaraz po szczepieniu). Nie płacze już prawie wcale jadąc samochodem, smycz i szelki są ok, na imię zaczął reagować -






















#wroclaw