Tak mi się przypomniała historyjka z techbazy i stwierdziłem, że się nią z wami podzielę. Miałem taki przedmiot jak "technologia budownictwa". Nie cierpialem tego przedmiotu. (Głównie dlatego, że było to kilka godzin pisania w zeszycie dziennie)
W 2 klasie jakoś tak wyszło, że zacząłem omijać ten przedmiot. Babka która go prowadziła była z tego powodu bardzo niezadowolona. Pod koniec roku wyuczylem się wszystkich sprawdzianów, żeby je poprawić. Okazało się, że mi nie
W 2 klasie jakoś tak wyszło, że zacząłem omijać ten przedmiot. Babka która go prowadziła była z tego powodu bardzo niezadowolona. Pod koniec roku wyuczylem się wszystkich sprawdzianów, żeby je poprawić. Okazało się, że mi nie















#pozdrowienia