Opowieść z drugiej ręki, ale jak znając rozowepaski bardzo możliwa. :) Koleżanka, mojej koleżanki mieszka w bloku dość wiekowym takim w stylu młodego Gierka. Mieszka sobie sama ponieważ rodzice zarabiają grube pieniądze to zostają jej tylko studia na pedagogice. Pech chciał, że ostatnio w jej mieszkaniu padła kanalizacja i ogólnie tragedia. Umyć nie ma się jak, a więc zostaje miska z wodą, ale największy problem miała z potrzebami fizjologicznymi siku jak siku
Pamiętam jak za dzieciaka opowiadało się historie o duchach i podczas jednego takiego spotkania z młodszym rodzeństwem ciotecznym opowiedziałem im opowieść o laleczce Chucky. No i pech chciał, że jedną z sióstr (nawiasem mówiąc wielbicielka lalek) tak wystraszyłem tą historią, że bała się sama siedzieć w pokoju z tymi swoimi zabawkami. Nikt nie umiał jej przetłumaczyć, że to była fikcja i jej rodzice musieli wywalić wszystkie lalki z domu, a ja jako
@Simon: Sklejenie taśmą nie wiele dawało :) Czasami trochę nacinałem skrzydła nożyczkami i wyginałem do góry lub do dołu i patrzyłem jak będzie latać :D Mega frajda :)
źródło: comment_wPYkfM5ton2kmDahqIIEOdg5RMOwsDUk.jpg
Pobierz