W 2014 roku też wygrała bierność
Wszystko to w imię złudnego pokoju, bo wydawało się, że Putin dyktator zaspokoi się tym, co zdobył. Okazało się wręcz przeciwnie - Rosja prowadzi dalszą eskalację.
Oby w 2022 roku ten błąd nie został popełniony, bo im dłużej odkładane jest postawienie się Rosji tym większą cenę będziemy musieli ponieść. Bezpieczeństwo Polski rozstrzyga się właśnie TERAZ na Ukrainie.




















W ZSRR człowiek się nigdy nie liczył, więc dla nich to żaden problem, żeby mobilizowac kolejnych obywateli na mięso armatnie.
Rosja osiąga swoje cele stopniowo. W perspektywie kilku/kilkunastu lat jest duże ryzyko, że zaatakuje państwo bałtyckie, a to ryzyko urośnie jeszcze bardziej, jeśli uda im sie zająć Ukrainę.
Natomiast Rosja tego wyboru nie daje żadnemu państwu i bestialsko najeżdża suwerenne państwa.
Nie mówimy tutaj o perspektywie kilku miesięcy, ale mówimy o perspektywie kilku/kilkunastu lat.
Rozsądek nakazuje patrzeć na bezpieczeństwo Polski długoterminowo. Polska nigdy nie powinna dopuścić do sytuacji zajęcia Ukrainy przez Rosję.