#oralb #stomatologia #zeby #szczoteczka Wrzucam wpis ku przestrodze jakby ktoś kiedyś szukał informacji na temat szczoteczki magnetycznej oral b io (nie pamiętam jaka seria, kupiłem jakieś 3 lata temu za około 1000zł). Nie warto wydawać pieniędzy na to g---o. Wszystkie zarzuty na jej temat jakie można znaleźć w necie są jak najbardziej prawdziwe: - w "szyjce" zbierają się nieprawdopodobne ilości osadu/syfu/pleśni których nie da się w
@tryb_graficzny: Właśnie myślałem nad sonicarem którymś bo żona ma i jej akurat działa spoko już jakiś czas i nie narzeka, ale i tak jak kupię jakiś starszy model za kilka stówek to nie będzie tak boleć jak będzie do wymiany za 2-3 lata. Nie wiem czy są jacyś inni liczący się producenci a na coś się zdecydować i tak trzeba. Z tym io mnie poniosło żeby kupić najnowszą wersję jaka
@ossadagowah: ja się nie znam na ich skutecznością. Miałem chwilowy okres w życiu, gdzie je naprawiałem. I z mojego punktu widzenia w philidlsach nawet tych najdroższych często włamywał się ten dzyndzel na który nakłada się szczoteczkę. Tzn nie urywał, ale wypadał z gniazda. A rozkręcenie jej to tragedia. Szczoteczka wtedy działała dużo głośniej a główka miała większe drganie. Obie firmy miały problemy z bateriami, ale wydaje mi się, że Oral-B
@Tomojepierwszekonto: no miałem coś zmienione na tylko od obserwowanych, dziwne, bo zawsze bez problemu docierały wiadomości, a nic nie zmieniałem. Teraz zapraszam PW :D
Do mirka @sabuliga , który w kółko się pyta co mu dolega. Najprawdopodobniej przyczyna dolegliwości jest twój ojciec. Następnym razem zapytaj czy się umył.
Wrzucam wpis ku przestrodze jakby ktoś kiedyś szukał informacji na temat szczoteczki magnetycznej oral b io (nie pamiętam jaka seria, kupiłem jakieś 3 lata temu za około 1000zł).
Nie warto wydawać pieniędzy na to g---o. Wszystkie zarzuty na jej temat jakie można znaleźć w necie są jak najbardziej prawdziwe:
- w "szyjce" zbierają się nieprawdopodobne ilości osadu/syfu/pleśni których nie da się w
Miałem chwilowy okres w życiu, gdzie je naprawiałem.
I z mojego punktu widzenia w philidlsach nawet tych najdroższych często włamywał się ten dzyndzel na który nakłada się szczoteczkę. Tzn nie urywał, ale wypadał z gniazda. A rozkręcenie jej to tragedia. Szczoteczka wtedy działała dużo głośniej a główka miała większe drganie.
Obie firmy miały problemy z bateriami, ale wydaje mi się, że Oral-B