Mirki potrzebuję porady... Z racji stanu wysokiego ulania i powziętych kroków aby zapobiec pogłebianiu się obżarstwa jestem w trakcie wycinania węgli i prób stabilizacji schematu jedzenia w ciągu dnia. Właściwie już udało mi się zejść do 2 duzych posiłków tak jak chciałem i jwst mi wygodnie (sniadanie ok godz 7-8, obiad 15-16) i ewentualnie drobnej przekąski pomiędzy (orzechy, kabanosy). Mam jedynie problem z komponowaniem drugiego posiłku gdyż spożywam go w pracy wiec
Quattron






