Nawiązując znaleziska na głównej ws. zniszczenia plonów przez dziki. Dziwi mnie ich logika. Skoro plony są narażone na szkody spowodowane przez dzikie zwierzęta, to dlaczego się przed tym nie zabezpieczają?
W bliskiej okolicy jest rolnik specjalizujący się w uprawie kukurydzy. Ale u niego standardem jest używanie preparatów odstraszających dziki. A w rejonach szczególnie zagrożonych rozstawia armatki hukowe. Jak nie armatki, to rozciągane jest coś w rodzaju lontu z petardami. Więc i przeciw
@Qnioo: jest tak że nie ważne co byś nie wymyślił i tak zwierzęta sie do tego przyzwyczają... zabezpieczyć sie nie da bo trzeba by wybudować betonowy mur żeby dziki nie przeszły... w znalezisku kolega opisuje ci jak przechodziły mu dziki przez pastucha elektrycznego, bo to że przechodzą przez siatke to norma...
@Qnioo: Dzika się nie upilnuje siatki, pastuch czy preparaty zapachowe nie działają u nas w okolicy nawet radio na baterie całą noc grało i tak dzik zawitał swoim ryjem w polu. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest zmiana nawyków żywieniowych dzików, a kto to spowodował? Rolnicy? Nie myśliwi dokarmiając w zimę zwierzynę łowną ziemniakami i ziarnem kukurydzy. To oni powinni ponieść konsekwencje ich dobra zabawa jest kosztem rolników. Koszty uprawy
@GrzegorzSkoczylas: @Qnioo: ja pamiętam tylko, że jak byłem dzieckiem to mnie strasznie bawiło jak Bzik powiedział o krowach coś w stylu: "o jakie wielkie psy, idę się z nimi pobawić". I że straszna z niego była pierdoła ;).
Pamiętam, że oglądałem to zawsze z tatą. Teraz pewnie więcej bym zrozumiał, bo smaczków cała masa.
@GrzegorzSkoczylas @ihaha: No to Bzik pewnego razu wyniuchał przepiórkę, i szedł po tropie docieraająć do byka. Powąchał jego zad, po czym byk wykopał go z zagrody. Na co Bzik: -Przepiórka była zła, bo pilnowała swoich jajek.
http://olx.pl/oferta/samochod-marki-sam-na-czesci-CID5-ID75IzR.html
#heheszki