Słuchajcie siedzimy z dziewczyną w domu nagle ta pyta czy wyjdziemy do klubu na dancing mowie ze NIE CHCE MI SIE a ta robi wyrzuty "Jak by kumpel zadzwonil to bys polecial bez zastanowienia", żeby już się odwaliła mowie IDZIEMY UBIERZ COŚ ŁADNEGO. Już po wejściu do klubu szatniarz mowi "siema Andrzej" tłumaczę dziewczynie ze to kolega ze studiów. Następnie barman
Mireczki i Mirabelki nasze drogie, znowu to zrobiliśmy.
Znowu nasz zespół jednomyślnie zdecydował, że cały budżet na marketing wydamy na chipsy i batony.
Tak na serio to dzięki @robertt1969 poznaliśmy historię jego córki. Postanowiliśmy przekazać Paulinie nowego laptopa Toshiba Satellite L50-B-1GL. Mamy nadzieję, że nasz upominek pomoże jej na
A więc tak jak @Morzan obiecał, dnia wczorajszego trafiła do mnie pizza, którą sam wybrałem a nawet mały dodatek (⌐͡■͜ʖ͡■) Dzięki wielkie, tym bardziej, że akurat byłem przed ostatnim egzaminem w sesji i nie musiałem się martwić o kolację. Na potwierdzenie zdjęcie, robione na szybko bo nie miałem wczoraj czasu się bawić w ustawianie scenografii. No i to #skasujkonto ( ͡
@arturpalo: Czy mi się zdaje, czy @Morzan wcześniej dostał pizzę, a potem zrobił też rozdajo? W sumie zaczyna się robić sympatyczny pizzowy łańcuszek rozdajowy. To mi się podoba! (。◕‿‿◕。)
Od razu zastrzegam, że niektórych może to wywołać raka. Jak masz zamiar zadać zwrotu za onkologa to scrolluj dalej ( ͡°͜ʖ͡°)
Leżymy sobie z dzieciakami i żoną na kanapie, bawimy się autkami. Młody jeździ mamie po nodze, najmłodszy coś tam bruma, więc i ja się przyłączonyłem. Jadę powoli po nodze. Dojeżdżam do kroku, zatrzymuję, zawracam i robię głośny dźwięk "IIIIIII BRRRRRUUUM!!!". Żona oderwana od swoich zajęć pyta:
@Asterling @AjKenFlaj: szeptem do żony, ale historia byłaby trudniejsza do wyobrażenia i mniej plusogenna, gdyby ją opisać w sposób "grzeczny" :) #atencja
@masash: wszyscy wiemy, że nie ma żony, nie ma dzieci, jest bieda, piwnica i halucynacje z niedożywienia ( ͡°͜ʖ͡°)
@savjz: Rozumiem, że niektórym się ta dziewucha podoba, ale jakoś mi ona wygląda na taką Kryśkę co bardzo chce uciec z Woli Dzbądzkiej do dużego miasta. Unfortunately no hard feelings. hue hue hue.
Trochę kicha...
Słuchajcie siedzimy z dziewczyną w domu nagle ta pyta czy wyjdziemy do klubu na dancing mowie ze NIE CHCE MI SIE a ta robi wyrzuty "Jak by kumpel zadzwonil to bys polecial bez zastanowienia", żeby już się odwaliła mowie IDZIEMY UBIERZ COŚ ŁADNEGO.
Już po wejściu do klubu szatniarz mowi "siema Andrzej" tłumaczę dziewczynie ze to kolega ze studiów. Następnie barman