Jaka książka została przez Ciebie rozpoczęta, ale nigdy nie skończona?
Mam tak jak OP z ww. wątku (i myślę, że sporo osób tak ma) - jeżeli coś zacznę czytać to robię to od deski do deski, bo np. liczę na to, że się rozkręci, muszę poznać historię do końca, wiem że już nigdy nie wrócę do danej pozycji, itp. Choćbym się musiał męczyć z czytaniem.
@PanSoloPL: "Spis cudzołożnic" - dojechałam do jakiejś 15-20 strony, tak megalomańskiego popisu nie byłam w stanie zdzierżyć. "Wojna polsko-ruska" - no nie lubię, nie podchodzi mi Masłowska. "Noce i dnie" - tutaj zajechałam do jakiegoś czwartego tomu, ale miałam już dość Barbary.