Dzisiaj byłem oddać krew.
I powiem wam tak: albo ludzie nie wiedzą, jakie bonusy tam rozdają, albo naprawdę lubią przepłacać za życie.
Najpierw: dwa dni wolnego od pracy.
Nie jeden. DWA. Płatne.
I powiem wam tak: albo ludzie nie wiedzą, jakie bonusy tam rozdają, albo naprawdę lubią przepłacać za życie.
Najpierw: dwa dni wolnego od pracy.
Nie jeden. DWA. Płatne.






1. Facet bez rozwodu, byłej żony, dzieci na koncie.
2. Max 35 lat.
3. Wysoki, przystojny, ubierający się modnie. Dobrze by było, żeby był wysportowany, ale samo zadbanie i brak brzucha też wystarczy.
4. Żadnych zakoli, braku uzębienia itp.
Jakie szanse na znalezienie faceta z w/w wymaganiami?
Po co zadbany, dobrze zarabiający 35 latek, który ma przed sobą jeszcze ze 20 lat "prosperity" ma cokolwiek inwestować w taką kobietę, która swoje najlepsze czasy ma już za sobą, skoro mając wszystkie te cechy jest atrakcyjnym kąskiem dla dwudziestokilkulatek, wśród których z pewnością odnajdzie 10/10.
Zabawne, że kobieta pisze o samochodzie "10-letni gruchot", a sama na rynku matrymonialnym jest