@BarkaMleczna: Przyjęłam do siebie 13 osób i uwierz mi, te kobiety są w szoku. Sama nie jestem w stanie zająć się niczym konkretnym ani na niczym skupić, a co dopiero one. Każda zostawiła męża i rodzinę w Ukrainie, nie mają pojęcia co będzie z nimi dalej. Dzieci też są przestraszone. Mam je teraz zagonić do pracy?
@BarkaMleczna: Dla mnie to niedorzeczne. Ci ludzie potrzebują teraz wsparcia i zwykłej ludzkiej serdeczności, a nie materaca w zamian za jakieś usługi. To wprowadza od razu całkiem inną, nieprzyjazną atmosferę.
@BarkaMleczna: Widać nie jesteś zbyt zorientowana w sytuacji. Tutaj nie trzeba nikogo utrzymywać, poza zapewnieniem miejsca noclegowego. Oni wszystko dostają ze zbiórek. Chciałam osobiście sfinansować ich niezbędne materialne potrzeby, ale mają dosłownie wszystko. Rzeczy w punktach jest aż nadto, więc na ten moment to prawie nic nie kosztuje. Wiadomo, że taka sytuacja nie będzie trwać bardzo długo, będą szukać pracy zarobkowej, ale teraz takie warunkowanie przyjęcia do siebie kogoś jest
Powiedzcie mi co się dzieje ze złymi uczniami z liceum. Z takich powiedzmy mniej wymagających, gdzie zdawałnosc matur nie była była 100%. No bo ja znam samych tych z dobrych szkół i co najniżej przeciętnie się uczących. A bardzo mnie ciekawi jak sobie mogli życie poukładać ci najsłabsi licealiści ze szkół o niewysokim poziomie
@Moseva: Ja byłam takim złym uczniem w liceum, a wynikało to z lenistwa, braku zainteresowania i złego wyboru profilu. Poszłam na studia na gównianą uczelnię i znalałam swoje powołanie. Gówniany poziom pozwalał mi błyszczeć wśród przeciętniaków.
Studia rzuciłam jeszcze przed trzecim rokiem, a wynikło to, kto by się spodziewał, z lenistwa. No i dostałam dobrą robotę po znajomości, więc w sumie mam to w dupie xD.
@AnonimoweMirkoWyznania: Jesteś super człowiekiem, a super ludziom życie wynagradza wszelkie trudy. Pogody ducha Mireczku i brnij do przodu, co by się nie działo :).
@Chemical_Brother: Mnie pomaga myśl, że przed moim urodzeniem było dokładnie to samo. Nie ma w tym nic przerażającego, więc nicość po śmierci też jestem w stanie spokojnie zaakceptować.
Mam pytanie i jeśli to możliwe prosiłbym o bardziej dokładną odpowiedź. Dotyczy to psów, miałem już kundla i obecnie mam jamnika staruszka, który swoje w życiu niestety przeszedł więc każdy dzień może być dla niego tym ostatnim, z racji warunków jakie mam posiadanie dużego psa nie będzie problemem i właśnie takkego typu czworonoga chciałbym posiadać. Z góry odrzucam jakieś pato rasy, chciałbym żeby nie był mocno obciążony wadami genetycznymi, dodam też że
@DeVult: Jak pierwotne, to zobacz sobie akity. Mam dwie pręgowane i w lesie zdecydowanie można z wilkiem je pomylić :). Chociaż powszechna jest opinia, że to psy trudne do ułożenia, to ja nie do końca się z tym zgadzam. Wychowanie akity jest bardzo intuicyjne, bo to piekielnie inteligentne psy. Kilka wizyt w psim przedszkolu, żeby ogarnąć podstawy pracy i dalej już dacie radę. Akita dostosuje się do każdego stylu życia,
#anonimowemirkowyznania Hej Mireczki, Zastawiam się nad podpisaniem intercyzy, ale od początku. Mieszkam od dwóch lat z różowym na wszystkie zakupy dzielimy się po połowie. Jeśli ktoś ma jakieś zachcianki (chipsy, słodycze) to płaci również za siebie. W lodówce mamy osobne półki. No i nam do zdecydowanie odpowiada, bo każdy wie za co płaci i ile. Nawet prowadzimy sobie swoje oddzielne koszty w Excelu. Zarabiamy po tyle samo, ale oszczędności ja mam
@AnonimoweMirkoWyznania: Dowiedz się jakie konsekwencje są następstwem podpisania intercyzy i obgadajcie to na spokojnie, bo z tego co napisałeś, wynika że oboje nie macie takiej wiedzy. Wszystkie związki są inne i każdy musi wypracować własne rozwiązanie, takie które będzie zadowalające dla obu stron.
@jakub-sobczak: Studiowałam i mam mieszane uczucia. Jak chcesz się czegoś nauczyć, a nie tylko skończyć studia, to wyniesiesz jakąś wiedzę, ale to wymaga własnej pracy. Na plus - łatwo jest błyszczeć na tle tych wszystkich ludzi, którym zależy tylko na papierze albo rodzice kazali im studiować. Bardzo łatwo dostać stypendium, które pokryje czesne. No i jesteś traktowany bardziej jak klient niż robak, jak to bywa na państwowych uczelniach. Minus -