Mój tata za małolata w latach 70 miał epizod z pracą przy rozkładaniu namiotu cyrkowego, jeździł z cyrkiem po kraju. Opowiadał mi że klauni cyrkowi to normalni ludzie, tylko czasami całymi dniami o----------ą jakieś sztosy.
Ten którego poznał mój tata z zamiłowania lubił wypadać pijany podczas jazdy z aut którymi podróżował.
@Notabene jak byłem w przedszkolu (początek lat 90) to kolegi z grupy tatę zadeptał na śmierć słoń. Też pracował w cyrku. To pierwszy pogrzeb jaki w swoim życiu pamiętam. Czy Twój tata słyszał może o tej sprawie?
Monter hajsu i urządzeń aka Zwiastun katastrof
"Nietolerancja mojej nietolerancji również jest nietolerancją"
"Woda w kałuży leży a woda w stawie stoi bo ma za daleko do dna i mogłaby się utopić"
#truestory #takbylo