Kumpel był u znajomych, dobrze się znają, ich dzieciak (18lat) przymierza się do robienia prawka, młody jak zobaczył jego BMW to się oczka zaświeciły, kumpel zaproponował mu przejażdżkę (wioska) żeby mu pokazać kilka "trików", dał mu pokierować, po 2 minutach jazdy pomylił pedał hamulca z gazem, jebut w drzewo... nikomu się nic nie stało, BMW za 100k do kasacji (uszkodzone konstrukcyjne + silnik r-------y), teraz ziomek domaga się się od niego kasy

mozis










