Pamiętacie mój wpis sprzed tygodnia? Dzisiaj ciąg dalszy "atrakcji".
Przyjechałem na miejsce krótko po 10.00 i grzecznie usiadłem przed gabinetem. Co istotne za chwilę, parę razy mijał mnie mój "ulubiony" lekarz jak również niejednokrotnie obok przechodziła p. asystentka (zajmuje się wszystkim oprócz leczenia, czyli ogarnianiem wizyt, papierów, telefonami do pacjentów, umawianiem na badania itd). Minęły prawie trzy godziny i w końcu, jako ostatni, (mam nazwisko na W ale kolejność nie jest alfabetyczna) zostałem
@Azai: @tRNA: @Fifka23: Melduję, że jestem! Wczoraj znów większość dnia przekimałem, ale rano się spiąłem i pojechałem do szpitala - dowiedziałem się tyle, że zlecenie na konsultację było wystawione 22.10, od tego czasu p. asystentka popychała to dwukrotnie i nadal nic. Przez koronę szpital pracuje rotacyjnie i mają braki personelu, przez to niby te opóźnienia. W każdym razie bez tej konsultacji stoję w miejscu i nic
Przed chwilą wróciłam z najdziwniejszej wizyty na poczcie jakiej doświadczyłam. Musiałam szybko skoczyć coś wysłać ale nie byłam przygotowana że będzie przed nią uformowana dość długa kolejka. No cóż, przecież nie wrócę. Stoję i marznę. Po chwili pojawił się On.
Chłopak najwyżej 20 lat, w dresach na które miał zarzuconą rozpiętą kurtkę puchową a na twarzy szalik, zakładam że jego ulubionej drużyny piłkarskiej. Staje za mną i bez namysłu zaczyna jednostronny dialog.
Paweł usłyszał od Paetza taką anegdotę: pewnego dnia 1976 roku papież Paweł VI kroczył korytarzami Watykanu w orszaku kardynałów i kazał ten orszak zatrzymać.
- Kim jest ten ksiądz? - pyta papież, pokazując na Paetza. Przyzywa go, pozwala się pocałować w pierścień, zamieniają kilka słów. Po kilku tygodniach Paetz zostaje prałatem antykamery i dostaje apartament zastrzeżony dla wysokich kardynałów z Watykanu.
Wyobraź sobie, że urodziłeś się w okolicach drugiej wojny światowej na jakimś polskim zadupiu. W okresie dorastania zdajesz sobie sprawę, że lubisz chłopców. Po jakimś czasie zaczynają się pytania rodziny - jak tam, piękny kawalerze, kiedy będziesz miał dziewczynę? Co tu robić? Jest rozwiązanie - zostanę księdzem! Nie dość, że będę szanowany na swoim zadupiu, to jeszcze nikt nie będzie mnie pytał o kobiety i o spędzanie czasu z innymi mężczyznami. Profit!
Dokładnie 1 dzień i 4 lata temu Trump otrzymał swój pierwszy ściśle tajny raport wywiadowczy.
President's Daily Brief - to codzienny raport przedstawiony prezydentowi USA dotyczący bezpieczeństwa kraju - kompilacja informacji z wszystkich agencji rządowych.
Otrzymał go jako prezydent elekt po tym gdy wszystkie główne media stwierdziły, że to on wygrał wybory prezydenckie. Bez głosowania elektorów, bez zaprzysiężenia, gdy w wielu stanach liczono jeszcze głosy czy odbywały się recounty lub procesy wyborcze.
@rzep ci sami, co teraz narzekają że Biden nie jest prezydentem elektem bo "to media ogłosiły i dopiero Kolegium Elektorów rozstrzygnie", to w noc wyborczą na Wykopie ogłaszali pewne zwycięstwo Trumpa po zliczeniu mniej niż połowy głosów
@xduchux: jedyne co to bierz rozwód, zaprzeczaj ojcostwu i pod żadnym warunkiem nie wracaj do niej - żadne przepraszam ani miłe słówka - pozbądź się problemu i obciążenia
Robi się coraz ciekawiej. Standardowy raport weekendowy z życia obok krótkiego najmu. Co wczoraj? Nic. 1 w nocy chichoty i pogawędki, 3 w nocy dyskusja na balkonie, standardowe darcie ryja na ulicy. Ale co mamy dzisiaj? O ja pierd#le. Załadowało się dwóch typów, z wrzaskiem, z jebnięciem drzwiami takim że tynk poleciał. To było o 21:30. Potem wyszli i wrócili w większej ekipie, ponownie tynk poleciał, butelki, kur#y i inne przekleństwa. To się zaczęło
@Jasak: Zgłaszaj. Jeszcze lepiej daj zgłosić kobiecie, niech naściemnia, że jest samotna i się boi o życie. Nie mogę powiedzieć jak jest w innych częściach kraju, ale na mojej wsi policja wyraźnie dyskryminuje facetów, reagując na takie zgłoszenia dużo rzadziej niż na zgłoszenia od kobiet. Pewnie uważają, że sami musimy sobie radzić z wszelkimi przeciwnościami losu.
@Jasak: Dzwoń do skutku, za którymś razem im się znudzi przyjeżdżanie. I tak nie pośpisz, więc co ci szkodzi? Jesteś obywatelem, płacisz podatki, podobno obowiązuje tu prawo, więc niech funkcjonariusze prawa wykonają swoją pracę - należy ci się.
Mi się kiedyś zdarzyło 3razy zadzwonić, za ostatnim razem to już ci panowie w czarnych dresach i 2m wzrostu przyjechali i się skończyło babci sranie po nocy.
źródło: comment_1612435830Yv4U6WV42RCrabX7DHPm0m.jpg
Pobierz