To jak najbardziej może być skuteczne, polecam Ci książkę: mindfulness trening uwaznosci. Trafi w Twój gust, bo mówi właśnie o czymś na podobe Twojej metody jako skutecznej samopomocy dla nerwicowcow i zdepresowanych :)
@TheRakQueen: ja mam to szczęście że mam dom na wsi, jakieś 70 km od miasta ale czuć różnicę za każdym razem. Gdy wracam do miasta czuję że żyję, mam sporo energii życiowej. Ale najlepszą dla mnie opcją byłby dom tuż za miastem. :)
@Michal25: Kolego, przez tindera to żadne "zdobywanie kobiety". Tam są same szlauchy co szukają tylko bolca. Wyrwać taką to tak jakby zapłacić dziwce. Prawdziwe "zdobywanie" odbywa się twarzą w twarz w normalnym życiu a nie żadne tyrtum pyrtum.
@RocketQueen: ojej, czas pobiegać... na pewno będzie lepiej. Chcę dorosnąć ale nie potrafię, poczytaj o DDA trochę, musiałem za szybko dorosnąć i pewne dziecięce atuty za szybko uległy dewastacji. Dziecko ma być kochane, przytulane, ma mieć zagwarantowane beztroskie dzieciństwo a nie tak jak ja rzucone na głębię.
@lodyzketchupem: Każdy w życiu jest egoistą, więc nie widzę nic złego w przyklejaniu się do normalnych ludzi w celu pomocy samemu sobie. Poza tym co jest złego w tych cytatach wg Ciebie?
@Michal25: Fajnie, powodzenia! U mnie w mieście jest tylko al-anon niby połączony z dda ale jak poszłam to okazało się że tylko ja jestem dda a średnia wieku 55 :) Więc jakoś za dobrze się tam nie czułam ale zawsze trochę wyniosłam z tego, właśnie poczucie że nie jest się samemu. Natomiast chodzę na terapię indywidualną i chwalę sobie, pomogło mi to zrozumieć siebie lepiej i zrozumieć swoje emocje :)
@Michal25 to nie jest trochę tak, że żyjesz w iluzji? Odgrywasz rolę na potrzeby otoczenia, nie bedac przy tym soba i nie realizując siebie w taki sposób w jaki sam w głębi siebie bys chciał? Napisales ze jesteś przy końcu studiów, na Twoim miejscu zrobiłbym je do końca i zastanowił sie jak dalej ułożyć zycie z mysla o tym żebyś to Ty był szczęśliwy i spełniał swoje, a nie narzucane przez
@513d3m: Prawdziwy ja to znerwicowany ja ale nie akceptuje siebie takiego bo zawsze wyobrażałem siebie samego jako właśnie tego gościa którego odgrywam w otoczeniu ludzi. Dochodzi tu do konfliktu między oczekiwaniami a rzeczywistym stanem rzeczy.