Wracasz sobie zmęczony po całym dniu z polibudy, uwaliłeś kolosa z technik obliczeniowych, oblałeś się kawą przy ładnej dziewczynie i zgubiłeś długopis. Wleczesz się tym chodnikiem, dookoła szara polska zima bez grama śniegu, na obiad znowu odmrażane mielone i już tylko marzysz, żeby walnąć się na dupę przed telewizorem i obejrzeć Kiepskich…
uwaliłeś kolosa z technik obliczeniowych,
oblałeś się kawą przy ładnej dziewczynie i zgubiłeś długopis.
Wleczesz się tym chodnikiem,
dookoła szara polska zima bez grama śniegu,
na obiad znowu odmrażane mielone i już tylko marzysz, żeby walnąć się na dupę przed telewizorem i obejrzeć Kiepskich…
źródło: comment_1640970228Ihj58FA9al9kSUAF8STQPQ.jpg
Pobierz