Jakie były waszym zdaniem najbardziej bezsensowne lektury w szkole? Nie chodzi, że były za długie czy zbyt szczegółowe.
Chodzi o takie co nie wnosiły żadnych wartości, a mogły być nawet szkodliwe. Można też dać przykłady takich waszym zdaniem ważnych, wartościowych, które na was wpłynęły.
Moje typy szkodliwych:
S. Mrożek - Tango (W ogóle nie wiadomo o co tam chodzi. O cokolwiek nauczycielka nie zapytała nikt nie wiedział jak ma dany fragment interpretować. Jak nam
Chodzi o takie co nie wnosiły żadnych wartości, a mogły być nawet szkodliwe. Można też dać przykłady takich waszym zdaniem ważnych, wartościowych, które na was wpłynęły.
Moje typy szkodliwych:
S. Mrożek - Tango (W ogóle nie wiadomo o co tam chodzi. O cokolwiek nauczycielka nie zapytała nikt nie wiedział jak ma dany fragment interpretować. Jak nam











#koronawirus