@stasien: Nie było dużo jakieś 5 tyś. Chyba tyle było naraz, z tego co mówił ten koleś. Niby drobne, ale jak koleś wydał kasę na wesele, to i dobrze że tyle zostało. Ja zna wiele ludzi, którzy żyje od wypłaty, do wypłaty, a zamiast oszczędności mają kredyt do spłacenia.
@SmutnyKot: Typowa hipergamia. Tylko że kiedyś wystarczyło kobietom przenieść się ze wsi do jakiegokolwiek miasta. Teraz to musi być miasto wojewódzkie
@mati1990: To jest normalny dzień przegrywa, który jeździ rowerami i busami i ma konto tylko w jednym banku. Oski busami nie jeździ, tylko własnym samochodem, rower ma za kilka tysiakow, więc mi się nie zepsuje, a konta ma co najmniej w dwóch bankach.
@MrSknerus: Hmm, ja nie miałem z tym problemów. Przez miesiąc ponad 10 kobiet chciało się ze mną umówić. Fajk, że nie byli to miss piękności, góra 6/10, ale ja sam jestem 4/10, więc nie mam co wybrzydzać.
@NadmiarNiedoboru: Heh. U mnie na osiedlu mieszka taka lambadziara, która co weekend spędzała na dyskotece. W końcu wpadła, sama nawet nie wiedziała z kim. Urodziła dziecko, syna, ojciec nie znany. Matka jej powiedziała, że jak ma jedno dziecko, to bez kłopotu powinna znaleźć sobie faceta. To jej odpowiedziała, że ona woli zabawę i dyskoteki niż zostać żoną. Lata jednak upłynęły, lambadziara przekroczyła już 30-tkę, to końcu postanowiła się ustatkować. Ostatnio
@stilewski: hehe. Ciekawe byłoby z tym przebiegiem. Teraz to różowe mogą operacyjnie odtworzyć sobie błonę dziewicą. Znajdą jakiegoś bogatego frajera, a facet myśli że mu się trafiła dziewica. To tak jakby kupił "nowy" samochód w który w rzeczywistości ma ponad 200 tyś. km przebiegu.
@Kebab_po_browarze: No za pierwszym razem było dużo stresu, tym bardziej że wszędzie w koło chodziły mrówki. Nawet jedna widziałem w wannie po kąpieli. Do tego wczoraj nie daleko był dom, niedaleko też była droga i słychać było przejeżdżające samochody, do tego słychać było jak szczekał jakiś pies. Więcej było stresu że ktoś nas przyłapie, niż przyjemności. W środę będzie inaczej...
@Louis_de_Pointe_du_Lac: Miałem z kilkoma do czynienie. To nie jest materiał na dziewczynę czy żonę. Różowe wyrwały się z biedy, to teraz liczy się tylko dla nich kasa. Poza tym takie dziewczyny, szybko bardzo przesiąkają lewacką ideologią. Równouprawnienie jest dla nich ok, tylko wtedy gdy same czerpią z tego korzyść. Najlepsze są z dziewczyny ze wsi. Potem z małych miast, a następnie takie co w dużym mieście mieszkają od dziecka.
@greemeck: Akurat dzisiaj byłem tuż po sprzątaczce. Ale ogólnie razem ze mną korzysta z niego tylko 4 osoby, przywilej pracy biurowej. Na produkcji to pewnie z jednego korzysta dziesiątki osób.
@greemeck: Ja akurat mam biuro przy produkcji. Z jednej strony nie mam w ogóle kontaktu z kobietami z biurowca. Ale za to mam spokój, bywa że pół zmiany się o--------m:)
@wesolarzapka: Ileś lat temu, też mieszkałem z rodzicami, pracowałem za grosze i nie miałem nawet prawka. Jeszcze jakieś 8 lat temu, mój cały dorobek życia był wart może z 3-tyś. złotych. Ale jakoś wyszedłem na prostą. Zacząłem sobie wyznaczać cele i je konsekwentnie realizować. Pewnych rzeczy nie przeskoczę, ale na to co mogę wpłynąć, to zmieniam. Teraz mój dorobek, wyceniam na jakieś 350 tyś. złotych, mieszkanie, samochód, oszczędności na koncie.
@Pharos: Miałem więcej problemów, z nie mojej winy, ale jakoś wyszedłem na prostą. Niestety tak jest, że widzę kobiety naprawdę brzydkie i do tego bardzo otyłe i one mają facetów. Zaś znam kilku przeciętnych facetów, koło 40-tki co są starymi kawalerami. Jeżeli kobieta jest stara panną, to albo na własne życzenie, albo ma jakieś zaburzenia...
@Pharos: próbuj, nie poddawaj się. Ja właśnie dzisiaj przeżyłem swój pierwszy raz, na świeżym powietrzu w lesie, z dziewczyną poznaną na tinderze. A powiem Ci, że długo na to czekałem ..