Te wszystkie psychologie i terapie nie sa po to zeby pomoc trucelowi. Chodzi po prostu o to zeby ktos dostawal kase za pierdzenie w stolek i mial spokojne zycie, a trucel niech j---e po kolchozach i robi na spoleczenstwo przeciez wiadomo ze glupia gadka nie rozwiaze zadnego problemu
Czasem zapadaja mi w pamiec niektore rozowe paski co sie tu oglaszaja jako damskie przegrywy i sprawdzam po dluzszym czasie co u nich. Zwykle przestaja sie tu udzielac i maja jakies tam pozytywne przezycia. Wysrywy na tagu to dla nich byla chwila slabosci, gorszy okres i pozniej o tym zapominaja. A chlopy? Chlopom zmieniaja sie tylko konta po banach, przenosza sie na inne k--------i albo sie wieszaja. Tak to wlasnie wyglada ten
@Malala77: Męczennicy tu siedzą od dekady niektórzy, ci którzy znikają, to albo są już w piachu albo inny over psychiczny czy zdrowotny, w większości. Dla jednych to miejsce to tylko zabawa, dla innych to jedyne miejsce interakcji z kimkolwiek. Ale tak, Twoje obserwacje są prawdziwe, tak to jest. A odpady sobie tu gniją, aż zgniją.
@Malala77 @Van-der-Ledre dlatego stare porzekadło mądrze głosi że nie ma damskich przegrywów. Nawet jeśli są naprawdę szkaradne to sam fakt że są kobietą ich ratuje bo zawsze znajdzie się jakiś desperat.
A ja to mysle ze to bykowanie trabacza to sie nie wzielo z niczego. Ja zaplusowalem zly wpis i od razu na czarno. Wczoraj nawet sie cos przypieprzyl do @Arutam2002 gdzie to jest czysty jak lza trucel i tez go zablokowal. Ale najbardziej to mnie w tym utwardzila afera salatkowa. Nie wyobrazam sobie napisac czegos takiego o rodzicach, a mnie rodzice nawet nie utrzymuja, w jego przypadku to juz w ogole
@Dequstator: bede gadal ciagle ale umiem robic dwie rzeczy jednoczesnie, rozmowa bedzie z przerwa, no i dosyc dlugo u niej bede wiec jak najbardziej dam rade. Tak jak to papiez polak mowil, po co wybierac jak mozna wziac obie ( ͡°͜ʖ͡°)
Wczoraj musialem sie na wigilii przemeczyc na trzezwo ale na szczescie jakos znioslem ta kompromitacje i dzisiaj zostalem u babci ktora bardzo lubie. Jak bylem maly to nawet spedzalem z nia sylwestra i wtedy jej pokazalem jak sie obsluguje komputer. Nauczylem ja grac w pasjansa i odpalilem muzyke z plyty taty i ona taka szczesliwa siedziala i sobie grala, jeszcze nawet zrobila sobie drinka z tonikiem. Ja w tym czasie ogladalem bajki
@Trabacz123: kiedys byl tu taki chlop co mial piekna okolice do spierdotripow @DamianeX1X. On czesto wlasnie pisal o brutalnosci uplywu czasu i tagowal to #timepill najbrutalniejszy z pilli. Tak mi sie ostatnio o nim przypomina coraz czesciej bo wlasnie zaczyna mi wyjatkowo ciazyc na plecach ciagle rosnacy wiek. Czuje sie jak degenerat, Chcialbym po prostu miec normalne zycie i nie czuc tego wstydu.
@Trabacz123: o masz racje, wbilem na jego konto i od razu pisze Anneberg. Faktycznie to tam ten damianex spierdotripowal. Tez myslalem ze magik bo on mial depresyjny content i tak zniknal nagle jakos sie nie widzialo jego wpisow na tagu. Dzieki za info
U mnie potrawy na swieta robione samodzielnie i wszystko na wypasie ale to tylko dlatego ze mama z ciotkami maja taka tradycje i to lubia robic. Sam nawet mamusi pomagalem i fajnie czas spedzilismy. W zasadzie to jakby nie rodzina to nawet nie chcialoby mi sie obchodzic tych swiat, pieprzylbym te choinki, potrawy ktore nie sa za dobre w porownaniu do zwyklego jedzenia i pierdyliard innych glupot zdobionych swiatecznymi metkami. Dalszej rodziny
Po ostatniej rozmowie z rodzicami balem sie powrotu na swieta, ale wczoraj na szczescie mialem zajebisty dzien. Zaczelo sie w kuchni gdzie pomagalem mamie w gotowaniu. Poczestowala mnie winkiem i sporo sobie pogadalismy, nadrobilismy co nieco i bylo bardzo przyjemnie. Pozniej ojciec wymienial ledy w lazience wiec sobie polutowalismy i jeszcze pomoglem mu skrecac szafe. Najlepsza byla koncowka bo z bratem kupilismy w promocji 0,7 jacka danielsa za 60 zl i saczylismy
Ostatnio jak gadam z rodzicami to odechcialo mi sie klamac ze probuje randkowac appkami czy chociaz wychodzic z kolegami (ktorych nie mam, tylko tak gadalem zeby podejrzen nie bylo do mnie) i jak to mialo miejsce ktorys weekend z kolei to w koncu rodzice zaczeli mocniej wypytywac. Powiedzialem ze w zasadzie te wszystkie znajomosci ze studiow to sie nadawaly do tego zeby ponarzekac w przerwach/okienkach na przedmioty i tyle. O randkach mowilem
Jak ma sie spelnione podstawowe potrzeby to od tego momentu wyzsze zarobki to cope bedac samotnym. W sklepie kupuje sie dokladnie te same rzeczy, a do pracy i tak chodzic trzeba wiec sie jest po niej tak samo zmeczonym. Kazde hobby w koncu wyblaknie. Udany zwiazek, wlasna rodzina to sa bodzce tak silne, ze zaden konsumpcjonizm nie da rady ich zastapic. To wlasnie rodzina nadaje wszystkiemu glebi, ratuje przed wypaleniem, nadaje motywacji
W liceum mialem cope ze jak kiedys bede mial kase to dzieki roznym hobby sobie poradze z samotnoscia. Zycie zweryfikowalo i teraz mam totalna anhedonie. Zlozylem sobie mocnego kompa (na szczescie przed podwyzkami cen ddr5 ( ͡°͜ʖ͡°)) i nawet mi sie nie chce w nic grac. Na zadne wieksze hobby to i tak nie mam sily przez zmeczenie praca. Na domiar zlego z wiekiem tylko co
@Malala77: A próbujesz się tak porządnie zmuszać do jakiegoś hobby? Ja też tak mam że najchętniej bym przeleżał cały dzień ale staram się zmuszać żeby czasem obejrzeć jakiś film albo pograć w grę i o dziwo zawsze mam potem z tego jakąś radość że wykorzystałem ten czas na coś lepszego niż bezczynność.
#przegryw
Komentarz usunięty przez moderatora