@Arutam2002 @Van-der-Ledre: ja bym sobie w zyciu za nic w swiecie nie poradzil jakby mi w tak mlodym wieku zaczela umierac najblizsza rodzina. Vander to bardzo silny huop.
@huopisko: na pocieszenie moge powiedziec ze u mnie wlasnie ta pustka od depresji (czy po prostu wegetacji zwal jak zwal) pozwolila mi sie skupic na robocie i sobie poradzic, jeszcze bedzie lepiej dla huopa (づ•﹏•)づ
jak tak dalej pójdzie to się wyprowadzę
a huop ostatnio nie pisal ze sie wyprowadza od rodzicow czy mi sie pomylilo z kims innym?
@huopisko: ehh ja to mialem latwiej bo mialem darmowy akademik za wyniki matury i za papiery na niepelnosprawnosc udalo mi sie zalatwic pokoj jedynke. Pozniej sie przeprowadzilem do pokoju bo w akademiku slabe warunki. Kawalerka dopiero jak dostalem prace. Ale co ja moge mowic, mi tam rodzice pomagali, a huop niestety na swoim.
Od razu chce huop kawalerke zamiast pokoju? Drogi temat, no ale komfort faktycznie duzo wiekszy ehh. Moze
@huopisko: w wojewodzkim to kat mozna z dnia na dzien ogarnac. Od przejscia rozmowy do pojscia do roboty zwykle jest jakis odstep czasu i przez ten czas wlasnie mozna spokojnie mieszkanie ogarnac
@huopisko: ale w kolchozach pewnie tez sie da dogadac. Jak przejdziesz rozmowe to nie ma wtedy gadki o tym kiedy zaczynasz? Moglbys moze nawet i sklamac ze musisz w poprzedniej robocie byc do konca tygodnia albo cokolwiek tam zrobic i akurat bys mial tydzien czasu na ogarniecie chaty i dogadana robote zeby zaczac po weekendzie