Nie rozumiem fenomenu popularności Kubicy. przecież ten facet nic wielkiego naprawdę nie pokazał, rozbija samochody, nie kończy rajdów, ciągle jest ( chyba dożywotnią) nadzieją naszego sportu. A facet jest taki zadufany w sobie że nie ma odwagi powiedzieć " zawaliłem" - zawsze jest ktoś inny winy - samochód, serwis czy nawet gęste powietrze. #f1 #kubica
w ogóle w tym pokoju po wyścigu gdzie siedzi podium to jakby puścili chociaż dźwięki z wyścigu albo jakąkolwiek muzykę z windy czy z simsow to by to było 10x mniej niezręczne i dziwne xd #f1