@MadmanFool: miałam taką koleżankę, zapytałam sie co u niej słychać to opowiadała o swoich dzieciach. Ale jak powiedziałam ze pytalam co u niej slychac a nie u jej dzieci to najpierw ja zatkalo a potem sie obrazila. To naprawdę smutne jaką kobiety same sobie robią krzywdę potem takie dziecko dorasta wyprowadza sie a ona jest nikim, nie ma znajomych, ani czegos czym mogłaby się zająć
"Od rodziny i przyjaciół dostałem wiele wspaniałych prezentów i od losu też... koszmarny, przeklęty prezent - nowotwór złośliwy mózgu astocytoma anaplasticum III stopnia, po prostu złośliwy glejak. Cała rodzina była w szoku, ja również."
@Perlo: Raczej chodzi o to, że kolega nie ma ochoty z kimkolwiek rozmawiać, więc ciężko się od niego czegokolwiek dowiedzieć. Koleżanka dzisiaj do niego pisała, ale nie chciał rozmawiać. Mieszkam trochę dalej od niego, nie mam kontaktu z jego rodziną, a przecież nie będę go zamęczał pytaniami i zmuszał do rozmowy. Wiedziałem, że jest chory, a dzisiaj dowiedziałem się, że potrzebuje pieniędzy na leczenie.
@umiem_magie: Co w tym dziwnego? Gdzie tu oszukuję? Niżej wyjaśniłem, o co chodzi ;) Kolega nie chce i nie ma siły rozmawiać. Tak czy inaczej - postaram się dowiedzieć czegoś więcej od znajomych. Wiedzieliśmy, że jest chory, nie wiedzieliśmy, że będą zbierane pieniądze na leczenie. Dzisiaj się tego dowiedzieliśmy, tak naprawdę kilka godzin temu. Ludzie, trochę wyrozumiałości.
źródło: comment_ErS2uvECNEvoyjA11mLRrDpKed4EOKpj.jpg
Pobierz