@Jackdanielov: Nie trzeba, nie ma takiego zapisu w konstytucji. Ale nie wierzę, że nie ma ani jednej osoby w promieniu 2-3 kilometrów, z którą można po prostu zamienić słowo na inny temat.
@AnonimoweMirkoWyznania: Czasami bierze mnie dziwna nostalgia, że przeglądam ich profile, po czym następuje wielka fala obrzydzenia. Z jednej strony, w domu było wyjątkowo lekko, za to w szkole pełnowymiarowy koszmar, a wspomnienia trochę się wymieszały i wyzwalacz w postaci profilu starego znajomego z klasy wywołuje mieszane uczucia.
@pepko_pepps: Może to prawda, jednak to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Bardziej mnie interesuje czemu są aż tak inne, dlaczego są problemy aby chociaż z nimi porozmawiać itd.
@hansschrodinger: Wiadomym będzie, że ja to zrobiłem. Coś, co mnie przeraża (może absurdalne) to prześladowanie. Widmo szkoły wciąż się nade mną unosi.
Już po fakcie, przełamałem się i powiadomiłem właściciela o sytuacji. Uciszyło się, ale czuje się jak śmieć. Działa podstawowy mechanizm ewolucyjny - poczucie bycia robakiem gdy nie ma się przynależności do jakiejś grupy, potęgowane przez własne poczucie bezsilności. Wszystkie kończyny z waty, wszyscy rówieśnicy przypominają mi o szkolnych latach.
Jeśli tak wygląda to super dorosłe życie singla, to nie dziwie się, że karuzela samobójstw w Polsce kręci się jak wiatrak.
@Lukrecja92813: Człowiek działa w trakcie dnia w oparciu o wyrobione nawyki. Nie masz nawyku czytania książek, dlatego szybko z tego rezygnujesz. Jeżeli skrupulatnie codziennie poświecisz np. 30 minut na czytanie, to po pewnym czasie będziesz robił to automatycznie. Identycznie wyglada sytuacja ze sportem, oszczędzaniem, bla bla bla.
@ZielonyMazak: akurat lubię. W ciągu tygodnia pożera to sporo czasu, co pozwala zapomnieć o problemach społecznych. Gorzej akurat w weekend, gdzie mam za dużo czasu na smęty.
@Bulbulator3310: Dzięki za słowa wsparcia. Co do overthinkingu, występuje tylko wtedy, gdy poznaję kogoś nowego lub jestem w tłumie/grupie nieznanych mi ludzi. Zresztą, nawet jeśli kogoś poznam, to w 95% przypadków nie będziemy utrzymywać regularnych kontaktów, gdyż ja żyję w innym, dziwniejszym świecie niż zdecydowana większość ludzi.
Miałem epizod szkolny, gdzie przez 5 lat byłem totalnie samotny i niemalże codziennie płakałem i jeszcze dowalała mi babka mówiąc, że moje zainteresowania
@pokaczw: Czytałem książkę, i szkoda mi było Bernarda. Alfa, ale paskudnie wyglądający będącym obiektem żartów w miejscu pracy, a jak kobieta się nim interesuje, to raczej dla eksperymentu/wyzwaniem przed koleżankami.
@smutny_login: Trzymaj się. Jestem w podobnej sytuacji, ale staram się zająć swój czas, aby o tym nie myśleć. Straszne bagno pojawia się w weekend, gdzie jest dużo wolnego na myślenie o tym. ( ͡°ʖ̯͡°)
@czitauri: I tak sądze, że jest. Czasem niestety, np. teraz z powodu samotności mam takie myśli, bo z niemalże nikim nie jestem w stanie się dogadać, co nasuwa na myśl upośledzenie umysłowe.
@Uzytkownik_awaryjny: mam już na oku robotę, ale mnie mdli na samą myśl na złożenie CV (ergofobia jest nieregularna). O zgrozo jest to produkcja, podczas której dawałem radę w wakacje, jednak jest to typ roboty, którą preferuję. Praca przy kontakcie z klientem zawsze wywoływała u mnie wymioty i kończyła się absolutną, miesięczną izolacją ( ͡°ʖ̯͡°)
@ein-abychon Owszem, chodzę do lekarzy/psychologów specjalistów. Jednak to, co