Ja mam beke jak serial nabija się z niektórych rzeczy a potem widzimy, że jedna z aktorek dosłownie robi to co krytykują w serialu xD
Hollywood to rak i ludzie którzy obracają się w tym środowisku są odklejeni od rzeczywistości. Szkoda typki, bo była ładna ale wydawało jej się, że ideałem piękna są te wszystkie plastikowe aktorki wokół niej.
Ja jeszcze rozumiem jak jakaś stara raszpla próbuje ratować "urodę"
Serio, mało rzeczy mnie triggeruje tak jak to chore „Xd”. Kombinacji x i d można używać na wiele wspaniałych sposobów. Coś cię śmieszy? Stawiasz „xD”. Coś się bardzo śmieszy? Śmiało: „XD”! Coś doprowadza Cię do płaczu ze śmiechu? „XDDD” i załatwione. Uśmiechniesz się pod nosem? „xd”. Po kłopocie. A co ma do tego ten bękart klawiaturowej ewolucji, potwór i zakała ludzkiej estetyki - „Xd”? Co to w ogóle ma wyrażać? Martwego człowieka
Nie z powodu ciężaru gatunkowego sceny
Ale z powodu tego, że aktorka próbowała się rozpłakać, ale wykrzywiona od operacji plastycznych morda jej na to nie pozwoliła
Szkoda
Ja mam beke jak serial nabija się z niektórych rzeczy a potem widzimy, że jedna z aktorek dosłownie robi to co krytykują w serialu xD
Hollywood to rak i ludzie którzy obracają się w tym środowisku są odklejeni od rzeczywistości. Szkoda typki, bo była ładna ale wydawało jej się, że ideałem piękna są te wszystkie plastikowe aktorki wokół niej.
Ja jeszcze rozumiem jak jakaś stara raszpla próbuje ratować "urodę"