Dzień 2
Trochę zawaliłem bo nie ogarnąłem, że siłka dzisiaj do 19 otwarta no ale cóż - mówi się trudno. Żeby dzień nie był zmarnowany pośmigałem z godzinkę po osiedlu. W zasadzie nie odczuwam żadnych negatywnych skutków wczorajszego intensywnego (no jak dla mnie) treningu. Powiem więcej: jestem zadowolony, że ruszyłem dupsko. Wynik na dziś: godzinna przechadzka ~5km. Jutro w planach trening ogólnorozwojowy:
1. Przysiady przy ścianie z piłką za plecami (nogi)
2. Wypychanie nóg na
Trochę zawaliłem bo nie ogarnąłem, że siłka dzisiaj do 19 otwarta no ale cóż - mówi się trudno. Żeby dzień nie był zmarnowany pośmigałem z godzinkę po osiedlu. W zasadzie nie odczuwam żadnych negatywnych skutków wczorajszego intensywnego (no jak dla mnie) treningu. Powiem więcej: jestem zadowolony, że ruszyłem dupsko. Wynik na dziś: godzinna przechadzka ~5km. Jutro w planach trening ogólnorozwojowy:
1. Przysiady przy ścianie z piłką za plecami (nogi)
2. Wypychanie nóg na








Tak jak mówiłem wczoraj - potrenowałem sobie dziś siłowo i nawet całkiem spoko to wyszło biorąc pod uwagę, że dużo ćwiczeń robiłem po raz pierwszy. Nie spodziewałem się, że przy przysiadach będą mnie tak boleć uda ale jak to mówią - jak boli to rośnie ( ͡° ͜ʖ ͡°). W przypadku narciarza miałem małe problemy z zachowaniem odpowiedniego napięcia mięśni pleców. Tutaj będę musiał poćwiczyć jeszcze technikę ale jestem dobrej