Zakładając, że kibice NBA słusznie podważają legacy Duranta w GSW, mimo jego imponujących statystyk w tej i tak już napompowanej drużynie, to jak będzie musiał się czuć DeMarcus Cousins, kreowany od draftu na najlepszego centra ligi, dochodząc teraz do ekipy, w której jest całkowicie zbędny, która bez niego zapewne sięgnie po dokładnie to samo, czyli po wszystko.. Przecież te pierścienie, które zdobędzie z GSW będą dla niego jak statuetki z plastiku z

DzdzystyDzejson









