Wyobraźcie sobie. Żyjecie na wyspach Kurylskich.
<> tyle dzieli was od tego żeby być obywatelami bogatego mocarstwa. Żeby żyć zamoznie, zdrowo i długo. Żeby stawiać na turystykę i gospodarke.
Ale niestety macie pecha i wasze wyspy są okupowane przez kremlowska dzicz. Żyjecie jak zwierzęta. Wasi synowie są mięsem armatnim, a córki które mogły studiować w Tokio szykowane są na los zostania matkami kolejnych pokoleń ruskiej patologii
<> tyle dzieli was od tego żeby być obywatelami bogatego mocarstwa. Żeby żyć zamoznie, zdrowo i długo. Żeby stawiać na turystykę i gospodarke.
Ale niestety macie pecha i wasze wyspy są okupowane przez kremlowska dzicz. Żyjecie jak zwierzęta. Wasi synowie są mięsem armatnim, a córki które mogły studiować w Tokio szykowane są na los zostania matkami kolejnych pokoleń ruskiej patologii
















źródło: 2189
Pobierz