Zajebiste urodziny, dzień jak co dzień czyli sam. Kończę dziś 28 lat.
Jak o tym pomyśle, że nie daleko do 30 to chce mi się tak płakać, bo w końcu nic w swoim życiu nie osiągnąłem. Kolejne w samotności, sam kompletnie. Nie mam przyjaciół, znajomych. Depresja na pełniej k----e wjeżdża na banie leczona od września i w tym dwie próby samobójcze. Nikt oprócz psychologa i psychiatry nie pytał się jak się mam,
Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku, I przyszedł kot doktór: «Jak się masz koteczku!» «Źle bardzo…» i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls pan doktór poważnie
Mirasy, szukam domu dla tych dwóch pięknych kitku. Przyjechaliśmy z różową do teściów, a parę dni temu ktoś bez duszy im je po prostu podrzucił (pytaliśmy po wsi i nikomu nie zginęły ( ಠ_ಠ). Prawdopodobnie to dziewczynki i są rodzeństwem bo ślicznie się razem bawią. Nie bardzo mogą tu zostać, bo psy na nie źle reagują. Mireczkowi z dobrą duszą mogę je zawieść (Włodawa - Lublin - Warszawa) #
@Polasz Jaka wielka szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy (╥﹏╥) Aktualnie nie mam się jak dostać do Warszawy, no i taka dluga podróż dla tych maluchów też nie jest wskazana. Mam nadzieję, że znajdzie się blisko Was jakaś dobra duszyczka i przygarnie te słodziaki :)
źródło: temp_file159115519258181115
Pobierz