#konowalposting #lekarz100k Podczas końcówki pandemii covid, Tata trafił do szpitala z krwiakiem mózgu. Chcieliśmy się do niego dostać by robić inhalacje, doglądać itd., bo był półprzytomny. Oczywiście brak wstępu. Ordynatora nie było, bo był w prywatnej klinice.Jedynie pojawiał się z rana na 15min i złapanie go graniczyło z cudem. Po krótkim czasie Tata złapał zapalenie płuc i trafił na OIOM pod respirator. Pamiętam, że traktowali nas jak najgorsze
Podczas końcówki pandemii covid, Tata trafił do szpitala z krwiakiem mózgu.
Chcieliśmy się do niego dostać by robić inhalacje, doglądać itd., bo był półprzytomny.
Oczywiście brak wstępu. Ordynatora nie było, bo był w prywatnej klinice.Jedynie pojawiał się z rana na 15min i złapanie go graniczyło z cudem.
Po krótkim czasie Tata złapał zapalenie płuc i trafił na OIOM pod respirator.
Pamiętam, że traktowali nas jak najgorsze