Później dodałem: "Jeśli masz mniej niż 175 cm wzrostu i więcej niż 75kg wagi, to nie pisz do mnie. Z takimi parametrami możesz występować w cyrku jak troll".
@johnny_kwadronik: Odwołałem się. Pod koniec sierpnia będzie sprawa. Czekam jeszcze na uzasadnienie tych bredni imbecyla z rejonowego i zażalam.
Nie liczę na cud, ale zrobię wszystko, aby było dobrze. Przynajmniej będę miał czyste sumienie, a córka kiedyś będzie mogła zobaczyć, kto nie pozwalał na to, aby miała tatę.
Nie ogarniam różowej. Twierdzi, że chciałaby adoptować dziecko, bo tyle jest cierpienia i dzieci są smutne, a ona chciałaby im pomóc... Ale nie chce, aby moja córka zamieszkała z nami.
Gdzie tu logika?
Chyba czas się pakować i wracać do siebie. Ostatnio dzieje się z nią coś niedobrego.
Wiedziała o tym, że mam córeczkę, którą kocham nad życie i walczę w sądach o to, aby mogła zamieszkać ze mną. Wszystko było jasne od początku. Teraz coś jej odwala. Czepia się byle czego, dokucza.
Trzeba zrobić przerwę. Jutro jadę do siebie i zostanę tam kilka dni, aby odpocząć.
Od paru lat tułam się po sądach walcząc o to, aby dziecko mogło mieć oboje rodziców. Madka zachwieje się tak, jakby dziecko było własnością jej i jej rodziny.
Otrzymałem zaproszenie na policję rozmowę w charakterze podejrzanego o popełnienie przestępstwa.
@Vladimir_Kotkov: Opieka w szpitalu była dobra. Nie narzekam. Lekarze generalnie bardzo mili i kompetentni. Mam wrażenie, że zależy im na wyleczeniu pacjenta, a nie "podratowaniu" po to, aby się go pozbyć.
Nerkę mogliby usunąć od razu, ale dali jej szansę na podjęcie współpracy.
Ludzie czasami się rozstają, takie rzeczy się dzieją. W tym kraju po rozstaniu dorosłych osób na siłę robi się z dziecka półsierotę. Ma ma mieszkać z "madką", z tatą może spotkać się przez kilka godzin w miesiącu albo wcale ("madka" o tym decyduje)
Stalin zdechł 60 lat temu, a w tym kraju dalej nic się nie zmieniło. Sędziowie wykonują polecenia stalina i orzekają na zasadzie dekretów Bieruta.
@Faraday: Bo jeśli zarówno matka jak i ojciec są zdrowymi i normalnymi ludźmi, to dziecko zawsze powinno trafić to matki. Nie stoi za tym żadna ideologia a to, że bierze się pod uwagę dobro dziecka, nawet jeśli materialnie dziecko lepiej by wyszło trafiając do ojca.
Natomiast każda książka psychologii rozwojowej dziecka zgodzi się z tym, że brak jednego z rodziców jest krzywdzące i nigdy nie wychodzi na dobre. Pozostanie przy
Impreza. Kumpelstwo z roboty. Wychodzę z imprezy chcę się pożegnać z ludźmi. Podaję babce dłoń, a ta do mnie "nie tańczę". W dupie to mam, ja wychodzę! W kurtce stoję! Podaję rękę innym - robię "część" i idę dalej.
Kiedyś spotkałem się z tym, o czym piszą Mirki: "mam chłopaka". Teraz widzę, że to dotyczy także tych, które chłopaka nie mają.
@Faraday: Mam jedną znajomą, pierwszą kandydatkę na dziewczynę. Jakiś czas temu powiedziała mi, że za cienki jestem w uszach i nie takiego szuka, więc podziękowałem i zostaliśmy znajomymi. Po krótkim czasie dowiedziałem się, że znalazła nowego chłopaka i to TEN. Po miesiącu pochwaliła się, że jest w ciąży.
Odezwała się kilka dni temu, więc pytam jak się czuje młoda mama. W odpowiedzi dostałem że córka z wodogłowiem, wady rozwojowe, ogólnie
Przeglądam portale randkowe. Co druga w kategorii wiekowej 30-35 to rozwódka z dziećmi. Ciekawe jest to, że większość z nich od razu zaznacza, że szuka kawalera bez dzieci.
One na serio wierzą w to, że kogoś takiego znajdą? Poważnie wierzą w istnienie księcia z bajki?
Zawsze mnie to zastanawia: Czy one naprawdę wierzą w to, że wartościowy mężczyzna zainteresuje się nimi? Czy wierzą w to, że zjawi się książę na białym rumaku i zabierze je do raju?
Z drugiej strony... można zakładać, że panna/kawaler w wieku 30+ może mieć jakieś braki, bo skoro nikt jej/go nie chciał? ( ͡°͜ʖ͡°) Idąc tym tropem... po co ktokolwiek miałby zawracać sobie dupę rozwódką z
Siedzimy sobie z kumplem przy piwie. Obok jakieś dwie różowe: jedna z jakimś facetem, a druga sama. Ta, która była sama, zaczyna swoją grę o tym, że żaden facet jest jej niepotrzebny, że do niczego się nie nadają i w ogóle. Nawet jej koleżanka stwierdziła, że to jest czyste aktorstwo i widać to na kilometr.
@Primusek: Czy ja wiem... taka sobie. Zła nie była. Z twarzy, to może jakieś 5. Wysoka i w miarę zgrabna. Mnie to jednak nie rusza. Potrafię panować nad zwierzęcymi instynktami ;)
Później zaczęła gadać z moim narąbanym kumplem i okazało się, że jest fanką Disco Polo, co stanowi dla mnie spory minus. Nie zamierzałem kontynuować tej znajomości. Raczej traktowałem to jako studium przypadku logiki różowych. No i okazało się, że
Później dodałem:
"Jeśli masz mniej niż 175 cm wzrostu i więcej niż 75kg wagi, to nie pisz do mnie.
Z takimi parametrami możesz występować w cyrku jak troll".
Obraziłem
@Faraday: Chyba 55. 75 to większości byś nie obraził.