Kurde, mircy, głupia rozkmina, ale serio dobija mnie ta kwestia. Jem sobie obiad jak gdyby nigdy nic, w mordzie solidny kęs żarcia, nagle ktoś wchodzi do kuchni, widzi że beztrosko w--------m i jak na złość rzuca to znienawidzone słowo: "Smacznego". I co ja mam teraz zrobić? Nie odpowiedzieć nic? Przeżuć spokojnie, przełknąć i odpowiedzieć "dziękuję" te 5-10 sekund później? Czy może wydusić z siebie podziękowanie mając żarcie w gębie i ryzykować, że

HrabiaTruposz







