Tak sobie dzisiaj z kumplem wspominaliśmy dawne czasy, kiedy to nasi dzielni skoczkowie narciarscy - z wyłączeniem Adasia Małysza - walczyli o dostanie się do konkursu i jaką to zajebistością było, jak któryś z nich dostał się do drugiej serii. Święto państwowe!
Wojciech Skupień, Robert Mateja, Tomasz Pochwała, Tomisław Tajner, Krystian Długopolski... Można by tak wymieniać i wymieniać...
Czasem stawał się cud i ktoś z wymienionych wyżej dostał się na jakimś 24.
k---a mać mirki ustawiłem się na jutro z panną z #tinder a tu dzisiaj rano oprycha na wardze taka mała, no ja pier**le rok nie miałem a tu akurat przed spotkaniem, co robić, przecież jej nie pocałuje z takim czymś na mordzie, pomocyyyy.......... #rozowepaski może mają jakieś sposoby???
źródło: comment_CTPWA3b6owhJ5f9jaFEzTXCZTXTE0psC.jpg
Pobierz