Za dzieciaka praca wydawała się jakimś odległym etapem życia. Człowiek myślał, że jak dorośnie, to po prostu „będzie pracował” i już – jak mama, jak tata. Bez zastanawiania się, co to tak naprawdę znaczy.
A potem bach – dorosłość i nagle okazuje się, że robota to nie jakaś tam część życia, tylko jego ogromny kawał. 8 godzin dziennie, czasem więcej. Czasem myślami jesteś w niej jeszcze długo po wylogowanie karty.
Od poniedziałku do piątku,
A potem bach – dorosłość i nagle okazuje się, że robota to nie jakaś tam część życia, tylko jego ogromny kawał. 8 godzin dziennie, czasem więcej. Czasem myślami jesteś w niej jeszcze długo po wylogowanie karty.
Od poniedziałku do piątku,






























#apustaja #frenpill
źródło: temp_file3005462079803711127
Pobierz