Jak to zawsze w grudniu zupełna cisza panuje na papryczkowych tagach, więc pomyślałem, że sklecę film o tym jak w tym roku dojrzewałem w domu wszystkie te #chilizgobim które nie zdążyły się wybarwić przed nadejściem mrozu.
Otóż wyrwane krzaki wisiały odwrócone do góry korzeniami w ciepłym pomieszczeniu. Rezultaty przedstawiam na filmiku, powiem tylko, że były niespodziewanie zadowalające :-)
Następny film będzie o wędzeniu papryczek i robieniu z nich proszku chipotle.
Otóż wyrwane krzaki wisiały odwrócone do góry korzeniami w ciepłym pomieszczeniu. Rezultaty przedstawiam na filmiku, powiem tylko, że były niespodziewanie zadowalające :-)
Następny film będzie o wędzeniu papryczek i robieniu z nich proszku chipotle.










Przeszłam z chłopakiem jego kilkumiesięczna chorobę. Wymagało to ode mnie całkowitej zmiany stylu życia - wyprowadzki od najlepszej przyjaciółki, rezygnacja z życia towarzyskiego, zaniedbanie uczelni i branie więcej godzin w pracy. W tym czasie zaczęła się rozwijać u mnie po cichu depresja a jedyne co zmuszało mnie do wstawania/ogarniania życia było opiekowanie się nim. Jak tylko wyzdrowiał, zaczął mnie zdradzać i kazał mi dosłownie „jak najszybciej się wyprowadzić”. Teraz