@monkeyshrines: @Pismak: Aleś mu doradził! Co za śmieszek :D. I teraz kolega @błyskotliwy powie znajomkom "chodzcie chłopaki, zabiorę was do mojego ulubionego klubu. Zawsze świetna zabawa, miłe towarzystwo!" i zdziwi się chłopak, zdziwi.
Cumple, jaka według was była by randka doskonała, gdybyście mogli puścić się wodzy fantazji? #pytanie Wołam też #rozowepaski coby się wypowiedziały i was #stulejacontent bo wiem że was tu dużo i że fantazje macie ciekawe.
@DefektMuzgo: Idziemy razem na laser tag / airsoft / coś grupowego. Jesteśmy w tej samej drużynie i dzięki super współpracy ciśniemy serie z karabinu w dwunastolatków z drużyny przeciwnej wygrywając z nimi praktycznie do zera. Po wszystkim lecimy na zwiedzanie jakichś urbeksów, gdzie też przypadkiem znajdujemy od dawna nieodwiedzane miejsce. Zdobywamy trochę skarbów, ale później natrafiamy na ochronę i musimy posiłkować się ucieczką. Ukrywamy się w kanale burzowym / pod
Pierwszy raz trafiłem na rogua, którego celem było... przewinięcie mojego decku. Karty typu vanish itd. Zaskoczyło mnie to... pojedynek przegrałem :D Bardzo ciekawy deck.
@Poncz: Grywam tym, chociaż brakuje mi dancing swords i mukli do kompletu. Fajna synergia między lorewalkerem cho i master of disguise, która wraz z faceless manipulatorem pozwala na zaspamowanie przeciwnika zupełnie nieprzydatnymi jemu kartami (shadowstep, poison, conceal), a później uderzaniem w niego wszystkim pozostałym. Ciężko się tym gra, ale wygrane są mocno satysfakcjonujące:).
Mireczki, siedzę w bazie z kocy przykryty kołdrą. Po lewicy mam paczkę z czipsami, po prawicy butelkę wermutu, a na kolanach laptopa. Siedzę pod kocami i kurde jestem w innym świecie. Zima jest tam, a ja jestem tu i mam na stopach dwie pary skarpet sportowych tak średnio grubych, i dwie bluzy. I się nie śmieję, bo tęskno mi do ciepłego kaloryfera. Grzej proszę.
Mam teraz okazję zapisać się na kurs w promocyjnej cenie (dzięki dofinansowaniu), który kończy się egzaminem TOEIC. Próbowałam uczyć się języka na własną rękę, ale doświadczenie pokazało, że jednak lepiej wychodzi mi nauka w grupie. Kurs ma trwać od stycznia do grudnia - 160h - z wyłączeniem przerwy wakacyjnej. Oczywiście egzamin dodatkowo płatny.
@Fidrygalka: TOEIC jest proste jak budowa cepa. Zdałem to chyba w 1 liceum i obowiązuje jedynie przez rok, z tego co pamiętam. Nie opłaca się tego robić, bo i tak rzadko który pracodawca o tym słyszał (z mojego doświadczenia).
@Fidrygalka: Kursu nie robiłem. Wiedza z gimnazjum i liceum + prywatne lekcje wystarczyły, żeby zaliczyć całość na bodajże 99 bądź 97%. Termin ważności nie wiem czemu obowiązuje. Certyfikatu nie mam tutaj, więc nie mogę sprawdzić, czy były dwa papiery.
Mireczki, pograłbym w coś sobie. Grywam trochę w LoLa i Hearthstone'a, ale poza tym raczej w nic w trybie na jednego gracza. Komputer mój delikatnie leciwy, więc prosiłbym o tytuły nie młodsze, niż 2007-2009 rok, bo mogą nie ruszyć. Coś, gdzie fabuła jest pierwszorzędna, że przykuje mnie do klawiatury na długie godziny.
Uprzedzając wasze wpisy - wszelkie rpgi z serii Baldur's Gate i pochodne przeszedłem.
źródło: comment_MGs1LMrDaVXzkqpO5GTj0qL9ENbuZ9fZ.jpg
Pobierz