Sąd umorzył sprawę o przywłaszczenie. Oczywiście, taką możliwość brałem pod uwagę, spodziewałem się jakiejsś znikomej szkodliwości czy coś. I szczerze - w tej chwili wolałbym taki wyrok.
Niestety, z uzasadnienia wyłania się jakiś absurd. Sąd z niezrozumiałych przyczyn zignorował w zasadzie w całości moją wersję wydarzeń, chronologię i przebieg, popartą dowodami (skany rozmów, opinia







Panowie, znalazłem w Norwegii IPhone 5 , jest blokada icloud , jest możliwość roblokowania tego jakoś?